Dzień dobry Wszystkim!
Mam dylemat. Ostatnio wpadłem na pomysł (wiem, nie jestem wyjątkiem ;-)) pewnej użytecznej rzeczy, której do tej pory jeszcze nie ma na rynku. Zacząłem szukać, czy jest to oryginalna myśl i na razie nie znalazłem niczego podobnego ani wśród ofert w danej branży, ani w bazach patentowych.
Załóżmy, że faktycznie jest to oryginalny pomysł, na który będzie popyt. Trzebaby więc ochronić swój pomysł. Zacząłem doszukiwać się ile trzebaby zainwestować w patent i widzę, że trzeba mieć dużo kasy już na sam patent. No może w samej Polsce nie tak dużo, ale gdybym chciał rozszerzyć ochronę na kraje całego świata, to koszty rosną.
Prowadzę już mały biznes i wiem, że droga od pomysłu do końcowego efektu w postaci dochodu jest długa, zwłaszcza gdy nie ma się dużo swojego kapitału i zaplecza w formie pracowników i urządzeń.
Pomyślałem więc, że może lepiej nie bawić się w samodzielne patentowanie, lecz przekazać swój pomysł dużej zagranicznej firmie z branży.
Wyobrażam to sobie tak:
1. Wysyłam listy do potencjalnych odbiorców mojej oferty z pytaniem, czy byliby zainteresowani kontaktem.
2. Oczywiście nie zdradzam szczegółów, tylko nakreślam ogólnie o co mi chodzi.
3. Jadę na rozmowę i podpisujemy najpierw umowę o poufności. Tzn. jeżeli oni się nie zdecydują, to nie wolno im w żaden sposób zdradzić lub skorzystać z mojego pomysłu.
4. Jeżeli uznają, że pomysł jest ok, daję im prawo do opatentowania na siebie.
5. W zamian żądam określonego wynagrodzenia np. procent od sprzedaży tego produktu po wdrożeniu.
Jak myślicie, czy dobrze myślę?
Być może dobrze byłoby, żeby jednak zgłosić pomysł wynalazku do polskiego urzędu patentowego, by mieć coś w rodzaju zabezpieczeństwa i papier na pierwszeństwo? Bo ochrona występuję już od dnia przyjęcia zgłoszenia patentu, prawda? Taki koszt możnaby jeszcze przełknąć, a miałbym świadectwo, że pomysł był mój.
Bowiem najbardziej przeraziły mnie koszty ochrony patentowej na cały świat idące w dziesiątki a nawet setki tysięcy zł.
Czy ktoś zawierał takie umowy? Albo macie jakieś pomocne uwagi?
Dziękuję i pozdrawiam
Grzegorz



