Kiedyś nawet mając kilka miesięcy opóźnienia w płaceniu składek czy to na emerytalny czy na ubezpieczenie zdrowotne ZUS nie przysyłał. Teraz po niecałych dwóch miesiącach wysyła wezwanie do zapłaty. Brakuje im pieniędzy widać, ale czy nie szkoda pieniędzy na te wezwania, przecież takie pisma i wysyłka sporo kosztuje ZUS?