|
Organizacja pracy |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Ogólnie o biznesie
Posty: 11 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Witam wspolpracuje z pewna firma ktora zajmuje sie skupem oraz exportem zywnosci z Polski zagranice i mamy pewien problem z organizacja pracy w dziale pakowniczym. Chodzi o to ze pracuje tam okolo 25 osob mamy 3 brygadzistow i kierownicka potem same parobki 2 maszyny do kazdej po 6 osob chociaz w 5 tez dadza rade i problem polega na tym ze codziennie trzeba robic to samo... a oni nieraz siedza w pracy po 11-14 godzin mniej wiecej wiem gdzie jest blad bo robimy 3 przerwy jedna po 2 h pracy (30min) druga po 5h (15min) trzecia kolo 17(15min) osoby ktore nie sa przy maszynie waza towar i przekladaja. Ciezko wprwadzic tam jaki kolwiek system czy zmiany w zespole poniewaz kadra pracownicza jest malo doswiadczona i nie jest im lekko. Jak moge poprawic wydajnosc pracownikow zwikaszajac efekty ich pracy chce stworzyc jakas organizacja i mam juz swoja koncepcje ale potrzeboje waszych opinii na ten temat. Jesli potrzebujecie jeszcze jakies informacje moge dopisac. Pozdrawiam
Temat jest bardzo trudny i na pewno nie da rady nikt załatwić tego przez forum.
Potrzeba do tego wiele informacji, a poza tym najlepiej jest to zobaczyć samemu. Moim zdaniem dlatego właśnie nikt nie odpisuje. Jeśli chcesz, mogę Ci co nieco doradzić, ale nie gwarantuję, że przez takie forum uzyskasz w 100% satysfakcjonujące rozwiązanie. Po koleji. Napisz proszę: 1. Ile pracuje w tej firmie pracowników? (nie satysfakcjonuje mnie odpowiedź, że ok. 25 - proszę dokładnie) 2. Jaki jest wiek poszczególnych pracowników, wykształcenie oraz doświadczenie zawodowe? - Każdy po koleji: stanowisko, wiek, wykształcenie, doświadczenie. 3. Ile zarabiają poszczególni pracownicy? 4. Dokładny rozpis godzin pracy i przerw. 5. Co Ty masz wspólnego z tą firmą, że się w to angażujesz? - Chodzi o Twój stosunek do tej firmy i jej pracowników oraz odwrotnie. Sam widzisz, że do rozwiązania tego problemu trzeba wielu informacji. Po podaniu tych informacji, napisz gdzie Ty widzisz błąd, skoro wspomniałeś, że już go gdzieś dostrzegasz. Zresztą, nie wiem, czy to ma sens, bo przeczytałem jeszcze raz Twoją wypowiedź i zrozumiałem, że są jeszcze inne działy. Więc przyczyna może leżeć nawet w relacjach pomiędzy poszczególnymi działami lub np. w rożnicy wynagrodzeń, że w jednym dziale zarabia się więcej niż w innym. No ale jak chcesz, to możemy spróbować, ale tak jak mówię, przez takie forum nie będzie to łatwe i nie licz na gotowe rozwiązanie szybko załatwające całą sprawę. Aha, i jeszcze podstawowe pytanie. Co rozumiesz przez "pewien problem z organizacją pracy"? Tzn. co się ogólnie dzieje w tym temacie, że ta firma potrzebuje pomocy?
Ta firma jest w okresie zmiany wlasciciela no ale trzeba isc po kosztach oraz doprowadzic firme do jakies organizacji w tym jednym dziale jakim jest PAKOWANIE. Pracuje tam okolo 22 osoby wiek rozny 19-55 wiecej pracownikow w wieku 30 lat. Wykrzystalcenie srednie. TE 22 osoby odpowiedzialne sa za pakowanie mamy 5 facetow reszta to kobiety. Jest tez kierownik i 3 brygadzistow ale wszyscy pracuja tez fizycznie. Zarobki to 6-9 zl za 1h. Doswiadczenie przewaznie od stazu pracy w tej firmie niekotrzy pracuja tam 10 lat niekotrzy 5 a wiekszosc od 1-2 miesiecy. Czas pracy nie jest normowany... przewaznie pakujemy 2 samochody (tiry) i to zajmuje nam od 7 rano do 19-21. Ale nie kiedy w sobote od 6 do 15 tez dwa. Przerwy sa pierwsza po 2h pracy 30min druga o 14 tez 30min i trzecia o 17 tez 30min nieraz 15min. Kiedys tam pracowalem i po prostu chce im pomoc w tym krotkim okresie zwiazany jestem z tymi ludzmi i zal mi ich. Problem zauwazam w przerwach jest ich za duzo i sa za dlugie. Potem wydaje mi sie ze zarzadzajacy sa za malo surowi i kasekwentni oraz ze sami popelniaja bledy od paru lat robia to samo a ciagle sie nie wyrabiaja. problem polega tez w przychodzeniu zamowienia przychodzi ono okolo 10-14 ale zazwyczaj cos sie zmienia jeszcze na koniec i o 18 przychodzi ostatnie zamowienie i ponoc nie da sie tego przyspieszyc....
No to będzie problem, żeby to tu załatwić.
zarobki 6 - 9zł : rozumiem, że netto? A dlaczego taka różnica w zarobkach? Czy nie zdarza się tak, że ludzie pracujący obok siebie na jednym stanowisku pracują na różnych stawkach? Czas pracy: dlaczego w tygodniu pracujecie od 7:00 do nawet 21:00, a w sobotę tę samą pracę możecie wykonać nawet o 5 godzin krócej? Czy to jest niezależne od firmy? (np. że tak napływają zamówienia) Przerwy: ludzie pracujący od 7:00 do 21:00 mają od 1 do 1,5 godziny przerwy to chyba nie jest mało? Chyba, że pracują na zmiany, co drugi dzień? Co rozumiesz przez to, że zarządzający są za mało surowi i konsekwentni? A błędy mogą popełniać, każdy je popełnia, pytanie tylko: czy powielają ciągle te same błędy? czy wyciągają wnioski? Kto może wpłynąć na szybsze przychodzenie zamówień? Bo jeśli to pomogłoby w zorganizowaniu pracy, to można nad tym pomyśleć (nawet jeśli ktoś Ci mówi, że "ponoć nie da się tego przyspieszyć" - u nas w kraju ludzie często wolą się męczyć i ciągle robić coś źle, niż wykazać się inicjatywą i to poprawić, - bo im się nie chce i wymaga to dodatkowej pracy - ale nie myślą, że pomoże to w przyszłości). Czy małe doświadczenie dużej liczby pracowników wynika z ich częstej rotacji? Jeśli większość pracowników to kobiety, to należy na to zwrócić szczególną uwagę. Kobiety w pracy wymagają innego zarządzania niż mężczyźni.
moim zdaniem powinna byc surowsza dyscyplina poniewaz nie wszyscy respectuja decyzje kierownicze. Rotacje byly i to duze. Tez nie moge zrozumiec jak to jest ze w sobote wyrobia sie tak szybko a w tygodniu nie. Zamowienia przychodza roznie ponoc nie da sie przyspieszyc wspominalem to juz nie raz prezesowi ale wiesz koles uwaza ze wszystko jest OK. nie mamy zmian pracuejmy codziennie 7 dni w tygodniu. Jak ktos naprawi blad w organizacji pracy kierownik i brygadzista znow wracaja do porpzedniego systemu TO JEST POWAZNY BLAD moim zdaniem bo nie poprawiaja sytuacji i ulegaja naplywowi kobiet ktore lubia sie buntowac. Stawka jest netto kobiety maja po 6 zl faceci po 7zl brygadzisci 9 i 10 zl pracauja kolo siebie tylko nieraz zimiania sie ich miejsce z maszyny na inne.
Wiesz nie wymagaj cudów od ludzi, którzy pracują po 11-14 godzin dziennie 6 dni w tygodniu za 6 - 9zł netto za godzinę. To że wprowadzisz im surowszą dyscyplinę i będziesz stał nad nimi z batem może przynieść odwrotny skutek. System nie musi być surowszy. Wystarczy, że będzie wprowadzony z myślą o każdym i konsekwentnie realizowany. Jeśli system będzie stworzony z myślą o każdym i każdy będzie miał udział w jego tworzeniu to wszyscy będą go respektować.
Uważam, że powinieneś przeanalizować dlaczego w sobotę potrafią się wyrobić szybciej? Tu może tkwić jakaś przyczyna. Czy nie mają czasem płacone tzw. 100% za sobotę? (chodzi o podwójną stawkę) Jeśli prezes uważa że wszystko jest OK i brygadziści też nie kwapią się do poprawy sytuacji, to w takim razie dlaczego Ty chcesz to poprawić? W takiej sytuacji masz trudne zadanie przed sobą. Wspomniałem już o kobietach - wymagają innego podjeścia. Dlaczego zarabiają 6zł za godzinę, a mężczyźni 7zł? Kobiety wykonują mniej pracy? - Chodzi o to, żeby nie czuły się dyskryminowane, bo wtedy mają argument do buntowania się.
kobiety maja 6 dlatego bo mezczyzni maja ciezej. Nie sa dyskryminowane akceptuja te warunki te co pracuja tam dluzej maja 7 zl za 1h netto. Lubie wyzwania moze dlatego sie tego podejmuje ale jesli uda mi sie im pomoc wtedy moje morale tez wzrosna ja to robie tez dla siebie mozna duzo sie nauczyc robiac takie rzeczy. za soboty jest 50% za niedziele 100%
Pytanie w takim razie, czego nie akceptują kobiety, że się buntują?
I co rozumiesz przez stwierdzenie, że mężczyźni mają ciężej? Dla potwierdzenia. Czy dobrze zrozumiałem, że: za soboty jest stawka podstawowa + 50% a za niedziele dwukrotność stawki podstawowej? Napisz jeszcze proszę, jak bardzo chcesz się w to zaangażować? Tzn. ile czasu chcesz na to poświęcić i przez ile dni? To postaram się podpowiedzieć. Aha, jeszcze ważne jest to jakie są Twoje relacje z poszczególnymi pracownikami.
buntuja sie przeciw zarzadowi ze nie potrafi im zorganizowac czasu. mezczyzni wykonuje ciezsza prace kobiety nie podnosza wiecej niz 750g faceci juz kilkudziesieciu kg. np w niedziele nie maja 7zl tylko 15zl a w soboty 10,50zl. Przez dwa miesiace wstepnie chce w to sie zaangazowac moze dluzej. Relacje mam dobre naleze do osob ktore szybko nawiazuja nowe znajomosci.
Polecam zlecenie dla firmy, która zajmuje się normowaniem pracy, albo możesz sam usiąść na stołku i obejrzeć pracę pracowników, popatrzeć i ocenić jak wydajnie pracują.
Ważną sprawą jest organizacja w aspekcie ergonomii. Jesteś jeszcze bardzo młody i dlatego możesz mieć problemy z zapewnieniem sobie posłuszeństwa. Pamiętaj, że młodemu pracownicy wciskają przysłowiowy "kit", wyczuwają i wykorzystują każdą słabość. "Zamordyzm", czy wrzaski nie są dobrą metodą na zdobycie autorytetu. Kilka miesięcy po rozpoczęciu pierwszej pracy po studiach zostałem Głównym Mechanikiem w dużej firmie i wierz mi, że na pracowników prawie nigdy nie krzyczałem. To nie na tym polega. Pracownikom o niskich kwalifikacjach trzeba często tłumaczyć najprostsze sprawy, czasem porozmawiać z nimi. A że próbują wymyślać bajki, by udawadniać, że nie da się wydajniej pracować itp., to zupełnie inna sprawa. Najlepiej ucinać takie dyskusje na wstępie. Masz maszyny, kierowniczkę, brygadzistów i pracowników, więc postaraj się zorganizować ergonomicznie stanowiska pracy. Nie musisz tego robić sam, bo możesz ogłosić konkurs racjonalizatorski w zakresie podniesienia wydajności pracy. Tylko jak się zapewne domyślasz "dyplom uznania" nie może być jedyną nagrodą, choć nie tylko pieniądze są czynnikiem motywującym. Poszukaj szkoleń z zakresu motywowania pracowników.
Dlaczego kobiety się buntują skoro są płacone od godziny? Przecież jeśli nie pracują, bo mają źle zorganizowany czas, to wypłata i tak leci. Chyba, że chodzi o to, że muszą potem siedzieć do tej 21:00?
Jeśli chcesz na to poświęcić dwa miesiące, to można w tym czasie odwalić kawał dobrej roboty. Proponuję porozmawiać z każdym z pracowników indywidualnie i zorganizować spotkania grupowe (jeśli zarząd pozwoli Ci na takie działania). Przed podjęciem tych działań musisz sobie zapracować na zaufanie każdego z pracowników. Powinni wiedzieć, że jesteś tam dla nich wszystkich a nie tylko dla zarządu. Bo inaczej nic się nie dowiesz lub informacje nie będą trafne. W rozmowach indywidualnych bądź szczegółowy, ale nie nahalny. Od jednego pracownika możesz się dowiedzieć więcej, do innego mniej (powinieneś się dostosować). Powinieneś być dla każdego z tych pracowników z osobna i równocześnie myśleć o dobru całej firmy. Przed rozmową zapewniaj o swoich szczerych intencjach (i takie one powinny być). Na spotkaniu grupowym ogranicz się tylko do narzucania tematów i obserwacji oraz podtrzymywania tematu (pozwoli Ci to obserwować reakcje poszczególnych pracowników <lub grup> na siebie nawzajem oraz nikt nie zarzuci Ci, że bronisz drugiej strony - masz przecież znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące wszystkie strony i przynoszące korzyść całej firmie). Ogólnie temat jest trudny. Ale takie działania pozwolą Ci znaleźć prawdziwą przyczynę problemów. Problemem mogą być rozmowy z zarządem. Skoro oni widzą, że wszystko jest OK, to mogą nie być skorzy do współpracy, a to jednak oni decydują o takich działaniach. Najważniejsze jest to, że musisz mieć szczere intencje. Bo jeśli masz jakieś ukryte zamiary to na pewno to wyjdzie.
Posty: 11 • Strona 1 z 1
|
|