myślę o niewielkim sklepiku na osiedlu domkówm jednorodzinnych, proszę o
analizę czy będzie mi się opłaciło?
-pawilonik zamierzm ustawić na swojej działce przy domu , odchodzą koszty
czynszu
-w pobliżu nie ma konkurencji
-zamierzam brać towar z masarni cieszącej się bardzo dobrą opinią i
zaineresowaniem klientów
-stawiam na jakość , lepiej mniej a świeże
może ktoś się orientuje jakie marże, nie chce kokosów, wystarczy mi tylko
1000 zł pensji dla mnie+na inne opłaty typu :energia /może ktoś się orientuje
jakie mogą być rachunki przy powiedzmy 2 ladach chłodniczych i szafie
chłodniczej na zapleczu/ czy warto "podciągnąć" koszty energii pod te koszty
domowe, czy lepiej założyć osoby licznik do sklepu,
na początku nie zamierzam brać pracownika/ jeśli dochod na to pozwolą to być
może w przyszłość/
tak więc:
1000 zł dla mnie
600 zł kredyt /działalność zamierzam skredytować/
400 zł/?/ energia czy tyle starczy na prąd?
50 zł woda
200 zł jakś podatek do us
300 zł zus / pierwsza działalność/
100 jakieś inne opłaty typu podatek do urzędu miejskiego lub coś takiego
wychodzi ok 2700 , zakładając że sklepik będzie czynny 25 dni w godz 7-19
muszę utargować ok 600zł dziennie przy 20% marży aby wyjść na swoje, niby jak
myślę o tym racjonalnie i biorę pod uwagę wielkość osiedla/ok 200 domków i
drugie tyle po przeciwnej stronie/ te 60 zl na godzinę jest realne.
ale może się mylę? jaie są jeszcze ukryte koszty, na co muszę się przygotować?
może wypowie się osoba znająca temat. dziękuję



