Witam. Szczerze mówiąc wiem, że mój post może być lekkim nadużyciem Waszej cierpliwości ale proszę o wyrozumiałość:) Sprawa wygląda tak:
Dziś dzwoni do mnie babcia i mówi że jakiś czas wpłaca dla mnie pieniądze gdzieś w PKO bodajże ale jest tam oprocentowanie coś 1,2% i ze jutro zebym przyjechał i gdzies indziej ulokowal te pieniądze. Jest tego ok 10 000 zł. Ucieszyłem się niezmiernie:) kochana babcia. Od razu pomyślałem o funduszach. Zaznaczam ze w sprawach pieniędzy itp jestem laikiem. Zacząłem czytać nt funduszy, przejrzałem ten dział forum, ale chyba nie dam rady ogarnąć tego przez jedną noc, tym bardziej że mam robote i ciśnienie rośnie:)
proszę o pomoc gdzie można ulokować te pieniądze?
- będzie to okres ja wiem 2 moze 3 lat.
- niestety nie mam czasu sie tym zajmowac na bierząco, wiec inwestowanie na gieldzie itp raczej odpada
- jesli by to byl fundusz to raczej bezpieczny, bez ryzyka
- wazne tez aby stosunkowo łatwo Babcia mogła dokonywać sukcesywnie wpłat (internet więc raczej tez odpada)
Będe wdzięczny za wszelkie porady. Uśmiech Babci rzeczą bezcenną:)
Pozdrawiam




