Witam.
Zastanawiam się nad możliwością otworzenia dużej budki podzielonej na 2 segmenty:
Segment A) - hot-dogi, kebaby, hamburgery, gofry ogólnie fast foody plus napoję gazowane
Segment B) - alkohole, papierosy, gazety, drobna chemia
Mam upatrzone 2 świetne lokalizację w Krakowie. Duży ruch, przystanek autobusowy, tramwajowy, niedaleko akademik, poczta.
Drugim moim pomysłem jest założenie stoiska w zamku na Wawelu z pamiątkami Polski oraz Krakowskimi. Też bardzo dobre miejsce. Mogę je sobie załatwić.
Właściwie jest to unikatowe miejsce. Wszyscy sprzedawcy są poza zamkiem.
Co do 1 pomysłu. Miejsce świetne. Mała ,a właściwie żadna konkurencja, duży ruch, przesiadki z ciągów komunikacyjnych. Jeśli chodzi o alkohol to też nie powinno być żadnego problemu. W pobliżu nie ma żadnej szkoły i kościoła. W dodatku mam znajomą ,która ma firmę zajmującą się szkoleniem pracowników gastronomii, ma dużo kontaktów w sensie wie co dobre i tanie jeśli chodzi o jedzenie. Ponadto mój kumpel jest fantastycznym księgowym. Co wy na to?



