|
Paintball |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
nie jest to mój pomysł ale coś co widziałem jak działa i widzę że jest na to ogromne zapotrzebowanie. Wyobraźcie sobie stary biurowiec, jaką halę produkcyjną, oświetlenie, dwie lub więcej ekip z pistoletami na pociski z farby i jazda. Takie FragFractory działają w kilku miastach i muszą się odpędzać od klientów. Wynajmują jakieś stare budynki, dorabiają parking, jakiś barek i biznesmeni czy dzieciaki mogą się pogonić po pracy i postrzelać.
Fajny klimat gdybym tylko był młodszy :)
Tadek nie martw sie ten sport jest dla kazdego i w kazdym wieku.
mf zgadza sie jest zapotrzebowanie na taka rozrywke, tylko ze niestety jest jeszcze ona bardzo droga. Zakup sprzetu i odpowiedniego ubrania to jest duzy wydatek (kiedys patrzylem na to ale nie pamietam sumy jaka trzeba wydac na start zeby nikogo nie wprowadzic w blad nie podaje zadnej ceny).
Szalony pomysł ale sam bym się chętnie "postrzelał". Trzeba mnieć jakieś pozwolenia na imprezy masowe?
Żeby postrzelać to musisz mieć jakis teren, budynek, więc będziesz musiał mieć pozwolenie od władz miasta czy właściciela posesji.
W tym tygoniu na TVN24 w programie "Firma" będą mówić o gokartach, temat podobny jak przy paintaballu bo i to i to jest sportem dla dzieci który uprawiają dorośli. Warto oglądnąć!
Jasne że warto choć czasami ich obliczenia nie są odekwatne do faktycznie poniesionych kosztów, nic nie mówią o reklamie usługi o której jest program.
Też do ich wyliczeń podchodzę w przymróżeniem oka. Czasami liczą rzeczy bez których można się obejść a zapominają o podstawowych.
- marker 450-500zł
- mundur do 50zł - kulki 8-10 gr/szt - pompka ok.80zł - gaz - maska 80-100zł wszystko razy 12-15 zestawów - przeszkody (paczki słomy) - działka (las, teren należący do j.w., miasta-festyn) - dmuchane pole przeszkód ok.10000 (używane) Poza kulkami wszystkie koszty sprzętu są jednorazowe. Może się opłacać.
Jest jeszcze inna możliwość, zamiast paintbolu z kulkami, można kupić takie zestawy laserowe. Każdy dostaje wtedy kamizelkę, która ma kilka czujników na ramionach, piersi i plecach, oraz pistolet laserowy. Wtedy pole walki trzeba zrobić troche przyciemnione, żeby promienie laserów było dobrze widać (bardzo pomaga w strzelaniu). Parę tygodni temu moja firma zafundowała nam takie strzelanie, super zabawa. W porównani z paintballem zalty są takie że:
- nie trzeba kulek, co czyni zabawę tańszą - nie trzeba mundurkow i masek, zaklada się tylko kamizelkę - kamizelki magą być sprzężone z kompem, w ten sposób po zabawie, każdy może dostać bardzo szczególową statystykę, z rozbiciem na każdego gracza, np. ile razy kogoś tam zaciukałeś, ile razy trafiłeś w plecy, ile razy w ramię, jaka była skuteczność twoich strzałów, ile razy cię ktoś inny zabił, itd. Te statystyki dodają smaczka zabawie, po walce wszyscy lataliśmy z karteczkami porównując swoje osiągi. Ta firma w której się bawiliśmy, miała też w swojej ofercie paintballa. Zabawa była na tym samym terenie, tylko troche drożej kosztowała. Z tego co zauważyłem, to klientów mieli non stop, trzeba się było bookować z kilkudniowym wyprzedzeniem.
Też coś takiego widziałem w wakacje w Warszawie pod pałacem. To jest sporo drożesze (jednorazowo), poza tym ograniczony obszar, żadnych zasadzek, zamknięta przestrzeń. Wiesz to takie sztuczne troche. A w paintballa wysyłasz 20 chłopa w jedno miejsce 20 w drugie, ustalasz scenariusz na przykład jeden team broni mostu czy wzgórza a drugi ma je zdobyc w ciągu godziny. Powiem ci że za 20 zeta od osoby można coś już załatwić w paintballu. Jest też opcja tzw. speedballa. To już grosze wychodzą na gracza. Mała powierzchnia ale za to siatka musi być dodatkowo. Poza tym istnieje coś takiego jak ASG Tutaj strzelasz nie z markera a z repliki prawdziwej broni! :D i nie na kulki z farbą a malutkie kuleczki plastikowe. Super sprawa i bardzo tania, conajmniej kilkukrotnie niż klasyczny paintball.
Mając takich 12-15 zestawów można robić na festynach, dniach miasta, czy dniach ziemniaka (hehe) małe turnieje. W ogóle jakby się zakręcić to kasa jak woda. Poza tym firmy często organizują imprezki integracyjne a to integruje jak djabli. Dołożyć katering i gotowe.
Ja bym się chętnie przyłączył, niestety mogę to zrobić dopiero za rok i 3 miesiące, wtedy wracam do Polski. Z jakiego jesteś miasta ?
Też mi się wydaje że to by dało rade. Interes na kilka lat by był. Skąd jesteście?
Warszawa. Mogę załatwic tani sprzęt i mundury za grosze. Właściwie przymierzałem się do tego w zeszłym roku wiec wiem mniejwiecej ile cały biznes będzie kosztował, mam też małą modyfikację co do zarabiania. Moje gg to 4680955 musimy oszacować czym dysponujemy. Chodzi mi głównie o doświadczenie, czas i kapitał.
Pozdrawiam!
|
|