No to moze i ja sie wypowiem... znam duzo osob ktore jezdza na ukraine w celach zarobkowych. Jak ktos ma duzo czasu i duzo znajomych to moze wyciagnac kilka tysiecy miesiecznie.
Po 1. trzeba miec auto w ktorym zmiesci sie 4-5 osob, duzy zbiornik paliwa i zeby malo palilo.
Po 2. trzeba sobie sprawic cb-radio. Korzystajac z niego omijasz kolejke graniczna. O ile znajdziesz ludzi z cb radiem (a takich jest tam sporo) stojacych dalej, to cie wpuszcza (tutaj uwaga, jak sie dostaje cynk trzeba szybko czmychnac i jechac pod prad za co w razie wtopy dostaje sie mandat okolo 1000zl, ale prawie zawsze informuja o patrolach wiec raczej luz a nawet jesli to sie ta kasa w 3 dni zwroci)
Po 3. zarabiasz nie tylko na paliwie. Za kazdym razem bierzesz pare osob i kupujesz dodatkowo na nich papierosy i alkohol (wszystko legalnie bo na kazda osobe mozna wziasc karton papierosow i iles tam napojow z %). Oprocz tego jeden wyjazd poswieca sie na znalezienie jakiegos fajnego produktu (kolega jak jezdzi to kupuje zawsze 2 pary butow bo strasznie tanie i sprzedaje potem na allegro - zawsze mu schodza bo mimo ze on podnosi cene to i tak sa bardzo tanie i niezle jakosciowo)
Minusem jest to ze nikt nie bedzie za darmoche jezdzil, dlatego bierze sie albo znajomych albo ludzi ktorzy chca np. przy okazji ze jedziesz kupic tanio alkohol a papierosy sobie na nich za to ze ich wieziesz bierzesz. Zreszta jak ktos ma czas jezdzic codziennie to gruba kase zarobi wiec moze nawet czasem placic pare zlotych pasazerom.
Tak to mniej wiecej wyglada od strony praktycznej, sam nie jezdze ale mam kilku znajomych ktorzy czesto opowiadaja o tych swoich zarobkowych wypadach do UK :-)




