Witam wszystkich. Posiadam własnościowe mieszkanie na parterze przy jednej z dwóch ulic prowadzących do naszego centrum miasta (rynek) odległość do rynku 150m prostą drogą, ze swojego chodnika widzę ratusz i część rynku, miejscowość ok 40tys osób. W rynku na uboczu działa tylko 1 solonik kolpolter w Stokrotce. W mojej okolicy do 300m(bez tego Kolopoltera w rynku) nie ma żadnego rodzaju takiej działalności(nie licze ala spożywczaka naprzeciwko gdzie nie ma gazet,art papierniczych,szkolnych,kart,ksera? ) . Mam do przeznaczenia jeden pokój ok 4 długi 2.5 szeroki od strony ulicy z możliwością wybicia wyjścia na chodnik jeżeli się tylko zgodzi konserwator w najbliższym czasie.Chciał bym pomóc moim rodzica rozkręcić jakiś taki mały interes w stylu kiosku, ojciec jak i matka mają wolne, ojciec jest na zasiłku przedemerytalnym za to Mamie kończy się zasiłek, a w tym wieku nie chcą jej nigdzie przyjąć (50lat). Dostali dofinansofanie z urzędu ok 15tys z czego po opłacenia projektów i wstępnego remontu zostało ok 12. Teraz mamy dylemat, czy zawrzeć partnerstwo z ruchem,kolpolterem czy też szukać tanich hurtowni i żeby pracowali na własną ręke? (oczywiście można wejsc do lokalu itp).
Wiem, że podobne tematy powstawały lecz nigdzie nie znalazłem odpowiedzi na swój problem, czytałem również, ze też czasem oszukuja w tych partnerstwach i trzeba się też troche na tym znać. Prowadzili byśmy to w trójkę rodzice stali by np na 2 zmiany ja bym mógł pomagać (po 17) i zajmować się jakimiś drobnymi papierkami, miałem doświadczenie ze zwrotami towaru/gazet.
Proszę o jakieś rozsądne propozycje i pozdrawiam. :)




