Witam! Jestem nowy na forum, ale juz od pewnego czasu zastanawialismy sie z kolegą, czy dobrym interesem byłoby założenie firmy, która "pomagałaby ludziom w potrzebie":) Tzn zaopatrywała w alkohol i inne produkty, gdy zabraknie takowych na imprezie.
Mieszkam w 17 000 miejscowości i nie raz mieliśmy problem, gdy podczas melanżu w samym środku dobrej zabawy kończyło się alko:) W moim mieście jest tylko 1!!! sklep całodobowy oddalony od mojego domu o jakieś 4 km. Zatem nie każdemu bedzie sie chciało łazić taki kawał drogi. Oczywiście przewidziałem to ze niektórzy nie liczą się z konsekwencjami i po wypiciu pół litra (gdy zabraknie) wsiadają za kółko i jadą po jeszcze. Dlatego tez mam pytanie, czy wg Was taki biznes wypali? Jaką marżę możnaby brać? Jak zachęcić ludzi do takiego pomysłu?





