|
Pieczarki - strona 5 |
PieczarkiBiznes Forum ‹ Biznes, Dotacje z UP i UE ‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
z tego co wiem jesli ci chodzi o scieki z hali to jest to traktowane jako deszczówka.u nas w pieczarkarni kiedys był taki basen z trzema sektorami ale to mialo tylko za zadanie tylko przefiltrowac wode.dalej to szło do strumyka!!!!przeciez na srodkach ci pisze ze nie szkodzi rybom!!!!i nadal tak jest!!!
nie czytajcie tych postow co pisza o kosztach w tys.złotych typu 120tys.za hale!!!!!!!!!!!!!!!za 120tys.postawie 6 hal po 300 m2!!!dojdzie tylko koszt pieca!!!połki nie musza byc holenderskie czy metalowe!!!moga byc drewniane!!!wielu producentów jeszcze stosuje takie rozwiazania!!!jeden z drugim sie madruje a nie robił w tym!!!sztuka to ruszyc jak sie oczywiscie umie to robic jak najwieksza iloscia!!!!!bo jak ktos nie zna tematu atylko ma checi to niech najpierw idzie do pracy apotem niech mysli!!!!bo jak nie wiesz i zaczniesz kupowac kostke do hali za 12tys to szybko polecisz!!!!rozmawialem z mniejszymi producentami takimi do 3000m2 uprawy bo inni nie pogadaja z toba z okolic kalisz i pleszewa i okolice wolsztyna to duzo producentow chce przejsc na produkcje swojego podłoża.koszty oczywiscie!!!!ja tez innej mysli nawet nie dopuszczam jak produkcja własnego podłoża.to nie jest nic trudnego!!!troche doswiadczenia obraz przed soba i gotowe!!!!
A temat z piecem parowym? Z tego co wiem po zbiorach wypadało by halę wyparzyć i w produkcji podłoża para też jest niezbędna w procesie pasteryzacji, a taki piec troszkę kosztuje. Chyba że są inne rozwiązania o których nie wiem tak wiec proszę o naprowadzenie na dobrą drogę.
piec parowy musisz miec to fakt.nie jest taki drogi az.tam gdzie pracowałem to jest piec parowy od parowania kartofli kiedys!!!cena około 2500 sprawny.nieraz na złomie mozna je jeszcze spotkac i wyremontowac.najlepiej zdaja egzamin te z zeliwnymi rusztami bo te z wodnymi sa za słabe.zeliwne sa dobre ale wymiana kosztuje.kidys u nas to je spawali.jakis czas wytrzymywałly.i znowu spawali.tylko kopca bardzo kopca.w wiosce tym nie ujedziesz bo cie sasiedzi na widłlach wyniosa.musi to byc kawalek od wioski.mozna tez formalina...ale ona jest chyba zakazana ale producenci ja stosuja...kupuja na inne nazwiska.ale pary nic nie przebije jest najskuteczniejsza!!!!
dzięki za przydatne odpowiedzi. akurat mam taki stary piec do parowania kartofli i nie pomyślałem że można go wykorzystać, tylko obawiam się że może być za słaby bo jest elektryczny.
Mam też pytanie odnośnie produkcji własnego podłoża. Mam książkę w której jest opisana dokładnie hodowla ale zaczynając od fazy 2 i jest bardzo mało odnośnie produkcji podłoża. chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda po kolei od strony praktycznej, gdyż na początku hodowli nie chciał bym ładować parę tys. w podłoże mając brak doświadczenia w tej dziedzinie. myślę że to jest najrozsądniejsze wyjście. Chciałbym się dowiedzieć również czy lepiej kupić ziemie okrywową o odpowiednim ph i ciężkości czy lepiej przygotować samemu?
Witam, nie czytałem wcześniejszych postów, ale jedno moge wam powiedzieć. Pieczarkarnia to naprawde ryzykowny biznes. Ostatnio u nas pewien rolnik podpisał umowe z duzym producentem mrożonek na dostarczanie pieczarek. Hale już miał (przerobił chlew), tylko musiał ja przystosować. Zastawił gospodarstwo, dom i ogolnie wszystko. Podczas 4rzutów pieczarek dostała sie jaka zaraza i całe "plony" poszły w łeb. Skonczyło sie na tym ze bank zabrał rolnikowi gospodarstwo, dom i ogolnie wszystko. NIE POLECAM TEGO BIZNESU
Każdy biznes jest ryzykowny, ale jak nie ryzykujesz to nie masz. W moim wypadku jest tak że odkładam pieniądze jeszcze parę miesięcy za granicą i mogę startować. Zastawienie domu i gospodarstwa pod interes na którym się mało znam to ryzyko na które bym się na pewno nie odważył. swoją drogą co on do hali "złote klamki" powkładał że musiał taki duży kredyt brać?
Ponawiam pytanie
W książce K. Szudygi "Pieczarka" jest opisany proces wytwarzania podłoża, ale to była technologia sprzed ponad 20 lat. Poszukaj w księgarniach internetowych, widziałem kilka książek o produkcji podłoża dla pieczarki.
To i ja się przyłączę do tematu. Właśnie zbieram informacje na temat otworzenia pieczarkarni. Na dzień dzisiejszy mam 0,72 ha ziemi i trochę grosza do zainwestowania. I zero wiedzy :( Ciekawe co z tego wyjdzie. No ale szukam. Mam nadziej tutaj znaleźć przydatne informacje. Gdyby ktoś mógł mi powiedzieć od czego zacząć... :D
Pozdrawiam
według mnie inwestując grube pieniadze aby uruchomić uprawe trzeba się na tym znać lub zaangażować na początek fachowca który poprowadzi uprawę, a samemu masz możliwość praktycznego przyuczenia
Pracowałem 2 lata w pieczarkarni w NL pytac na pw
witam. wie ktos gdzie sa skupy pieczarek w woj.kujawsko-pomorskim?
Witam, mam do sprzedania elementy wyposażenia pieczarkarni – stalowe (kątownik 40X40) zakonserwowane stelaże do podłoża o wymiarach: 230 cm wysokość, w podstawie 150cm x 150 cm, 4 półki, odległość między półkami 60 cm. Półki utworzone są z drutu zbrojonego o średnicy 10 mm. Dodatkowo łączniki o wymiarach 150 x 110 z drutu, którymi można łączyć stelaże, by w miarę potrzeb zwiększyć powierzchnię uprawy. Mam 60 stelaży i 150 łaczników.
Kolejny element to wózki - drabiny spawane ze stali specjalnie dla potrzeb pieczarkani, by ułatwić zbiór grzyba z wyższych półek. Mam 5 drabin szerokich, 10 wąskich. Mam również kolumnę parową (piec) który osiąga temp. 80 st w 6 godz i jest w stanie skutecznie zdezynfekować termicznie halę o powierzchni 150m2. Cena do uzgodnienia Kontakt: 663-934-563,
słuchajcie mam pytanie...
jak to może byc opłacalny interes skoro: z jednego metra zbiera sie 20kg pieczarek co daje 70zł. na ten jeden metr trzeba kupić 3 kostki po 14zł co daje 42zł. zostaje 28zł z metra, ale kupić trzeba jeszcze torf, opłacić prąd, wodę transport... Czy ja coś źle liczę??? Kto mnie wyprowadzi z błędu? proszę o odpowiedź...
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Pieczarki - strona 5": - Pieczarki - pieczarki w anglii - eksport pieczarki - Dodatek do uprawy pieczarki - szukam odbiorców pieczarki
|
|