|
Pieczarki |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 27 • Strona 1 z 2 • 1, 2
Autor
Wiadomość
chcialabym otworzyc biznes pieczarkowy, ale nei bardzo wiem jak sie do tego zabrac, co musi byc, ile trzeba zainewstowac i jakie warunki musza byc spelnione, zeby taka pieczarkarnia dzialala, mam 1 ha gruntu, mozna spora hale wybudowac, ale co dalej, w ogole sie w tym nei orientuje, prosze pomozcie !! dziekuje z góry
Victorio, jezeli sobie życzysz mogę podeslać Ci trochę materialów-informacji o tym biznesie, jakis czas temu zebralem nieco danych z sieci, segregując co ciekawsze i przydatne.
Może nie są w pełni aktualne na dzien dzisiejszy (trzeba byloby pewnie dokonać uaktualnień np tendencji rozwoju i celowości jako takiej, skorygować koszty/przychody) ale dają pewien pogląd na ten biznes - technologie, etc, również w wymiarze finansowym. Generalnie biznes calkiem sensowny, ale że generalnie nie przekłada sie na "zawsze" musisz sama podjąć decyzję :wink: A w tym pomogą Ci z pewnością wszelkie dostępne opracowania :grin:
A ja odpowiem z własnego doświadczenia :P Wszystko zależy od tego ile chciałabyś zainwestować, najlepiej jest postawić 6 hal z uprawą pieczarek, jeżeli będziesz chciała to moge dokładniej napisac dlaczego. Koszt 6 hal ze wszystkim potrzebnym do wystartowania to około 600 000 zł. Jedna pieczarkarnia kosztuje około 120 tyś, do tego dochodzi koszt kostki "grzybni", samochodu który będzie zawoził pieczarki do hurtowni. Ile można na tym zarobić? Otóż z jednej pieczarkarni na czysto można wyciągnąć 4-10 tyś zł za 2 miesiące bo co tyle odbywa się zbiór, takie duże wahania spowodowane różnymi cenami pieczarek w hurtowni, w lato wyższe w zime mniejsze. Gdybyś potrzebowała jakiś informacji albo będziesz miała jakieś pytania to wal śmiało. pozdrawiam i serdecznie polecam ten interes
Na dzień dzisiejszy ten biznes jest mało opłacalny kiedyś mozna bylo dobrze na tym zarobić w tym momencie jest cieżko.Musiałbys znależć sobie klientów którzy by stale kupowali od ciebie lub poprostu chodzic do sklepów i szukac takich którzy wezma od ciebie pieczarki na swoja półke wynajem w sklepie takiego miejsca jest bardzo drogi.Koszt wybudowania hali jest tez drogi.Nie tylko trzeba hale wybudowac ale zapewnic odpowiednia klimatyzacje do tych hal by grzyby sie nie zepsuły musi być zero bakterii jest to sprawa naprawde wymagająca poswiecenia.Koszt załozenia i kupienia gnoju tzw.czyli tej ziemi pod pieczarki to około 6tys zł w zaleznosci od wielkosci hali.I tego trzeba naprawde pilnowac potrzebna ci tez bedzie chlodnia do tego takze koszta sa tego spore.Wiem cos o tym bo moj tesciu prowadzi ten biznes i jest ciezko o klientów a co noc musi wstawac by jechac na gielde i to sprzedac.Małe pieniadze duże koszta w załozeniu jak dla mnie nie opłacalne
Z własnego doświadczenia Ci mówie że nie trzeba jeździć po żadnych sklepach!!!! Jak wyobrażasz sobie sprzedać 6 ton pieczarek gdzieś po sklepach skoro musisz je sprzedać najpóżniej 12 godzin od zbioru? Bzdury bzdury i jeszcze raz bzdury. Poza tym większość pieczarek z polski jedzie na export i dlatego trzeba szukać ludzi którzy skupują pieczarki, pakują je w TIRY i wyworzą za granicę. Tacy ludzie biorą wszystkie ilości pieczarek. Najważniesza jest lokalizacja, nie ma co robić pieczarkarni tam gdzie się akurat mieszka bo może się okazać że do najbliższego producenta kostki pieczarkowej masz 350 km, do torfu 200, a do skupu 100 i wtedy jest oczywiste że się nie będzie opłacać, ale jak ktoś przykładowo wydaje 1.5 mln zł na inwestycje to powienien wiedziec że lokalizacja przedsiębiorstwa pieczarkowego jak i każdego innego jest bardzo istotna.
Ja mam po kostki 3 km do torfu 1 km na skup 5 km wiec wszystko idealnie :D
ja po kostki mam 300km po torf 200 km a do skupu 170 km i daje smialo rade a czesto sami po grzyby przyjezdzaja,za to mam inny problem a mianowicie zbieraczki normalnie pozeraja mnie w calosci dlatego zmniejszylem produkcje i wiekrzosc robot robie sam i jest ok!
racja w zupełności. Pieczarki przede wszystkim idą na zachód, a to jest już bardzo mało opłacalne ze względu na niski kurs.
do ppieczarkarz
ciekawe w jakiej miejscowości robisz grzyby bo jakoś nie kojarze kompostowni koło torfiarni?!? chyba że robisz na zielonym w komórce,torf kopiesz w ogródku a całe 50kilo pieczarek oddajesz do sklepu na który mówisz skup? pozdro;-)
Kolego sympatyczny zeby zaspokoic twoja ciekawosc to grzyby robie na mazurach kostke biere z okolic lodzi,torf z wokasa a to gdzie sprzedaje to juz moj problem wazne ze biora i to po dobrych cenach i nie 50kg a ok 3 tony tyg! Pozdrawiam
kolego spójrz do góry pisałem to do "ppieczarkarza"!!
pzdr
baj de łej, też biore kostkę z okolic łodzi ,na której fazie robisz? ja narazie jestem troche zacofany bo na 2, jak masz doświadczenia na trzeciej fazie to mógłbyś się podzielić.
Po ile jest kilogram pieczarki w skupie? Chociaż bardziej interesuje mnie shitake, no ale tego to już nikt tu nie będzie wiedział. Albo nie napisze...
cześć victoria 251 z własnego doświadczenia wiem ,że najważniejsze to zbyt jeżeli jesteś w stanie to sobie zagwarantować to zaczynaj,ja osobiście nie uprawiałem pieczarki tylko boczniaka i na początku jedli go wszyscy rodzina,znajomi,znajomych znajomi,nawet bezdomni w ośrodku w Poznaniu,no a resztę wyrzuciłem to tyle z moich nie ciekawych doświadczeń;i przede wszystkim w żadnym wypadku nie oszczędzaj na aparaturze pomiarowej,ale widziałem tu kilka miłych odpowiedzi i na pewno ktoś Ci doradzi.
pozdrawiam intruder
WITAM
JAK KTOś CHCIAłBY SIę PODZIELIć SWOIMI DOśWIADCZENIAMI PRZY STARCIE TAKIEGO BIZNESU TO BęDę BARDZO WDZIęCZNY! JAKO MłODY ROLNIK CHCIAłBYM ZACZąć COś ALE SAM NIE WIEM JAK :-) POZDRAWIAM GG: 8397579 LUB dan-te(małpa)wp.pl
Posty: 27 • Strona 1 z 2 • 1, 2
|
|