|
Pieczarki |
Pieczarki
Biznes Forum ‹ Biznes, Dotacje z UP i UE ‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
Do gastronomi na świecie generalnie używany jest jeden gatunek grzybów - pieczarki ( no morze dwa grzyby mun) . Tylko chyba w polsce je się grzyby różnej maści może czas na import naszych grzybków ? A może sie mylę i wszędzie znane są borowiki ? Czekam na wypowiedzi :wink:
jeśli interesuje cie uprawa pieczarek to mogę podać ci namiary na producenta wkładów pieczarkowych. działa taki jeden w mojej okolicy.
sprawa jest prosta. płacisz niecałą dyche (10 zł) za kawałek czarnej słomy. trzymasz w piwnicy lub innym ciepłym miejscu i pieczareczki rosną. w mojej okolicy prawie każdy tak robi w domu. towar jest sprawdzony. twoje zbiory zależą tylko od warunków temeperaurowych w jakch bedziesz trzymał te pieczarki. znam ludzi, którzy mieli tyle, że nie mogli przejeść (z jedego wkładu). moja rodzina też ma ale nikt sie tym nie zajmuje i słabo rosną :( ale na omlecik czy do sosu spokojnie wystacza powodzenia PS jeśli sobie dobrze przypominam to w paryżu za kilo pieczarek płaciłem w 2004 roku jakieś 5-7 euro w Auchan
Pracuje w londynie w restauracji i pieczarki sa akurat z Polski idzie tego troche, ale raczej na export sie nie nastawiaj ale uprawa czemu nie u mnie w tej restauracji ludzie przejadaja z 20 trzy kilowych skrzyneczek tygodniowo!! W Polsce mam znajomego co odpowiedzialny jest za zbieranie zamowien od takich wlasnie producenow (pracuje dla jakiejs francuskiej firmy) ale nie wiem po ile oni to skupuja ale mozna na tym na pewno zarobic.
chcialabym otworzyc biznes pieczarkowy, ale nei bardzo wiem jak sie do tego zabrac, co musi byc, ile trzeba zainewstowac i jakie warunki musza byc spelnione, zeby taka pieczarkarnia dzialala, mam 1 ha gruntu, mozna spora hale wybudowac, ale co dalej, w ogole sie w tym nei orientuje, prosze pomozcie !! dziekuje z góry
Victorio, jezeli sobie życzysz mogę podeslać Ci trochę materialów-informacji o tym biznesie, jakis czas temu zebralem nieco danych z sieci, segregując co ciekawsze i przydatne.
Może nie są w pełni aktualne na dzien dzisiejszy (trzeba byloby pewnie dokonać uaktualnień np tendencji rozwoju i celowości jako takiej, skorygować koszty/przychody) ale dają pewien pogląd na ten biznes - technologie, etc, również w wymiarze finansowym. Generalnie biznes calkiem sensowny, ale że generalnie nie przekłada sie na "zawsze" musisz sama podjąć decyzję :wink: A w tym pomogą Ci z pewnością wszelkie dostępne opracowania :grin:
A ja odpowiem z własnego doświadczenia :P Wszystko zależy od tego ile chciałabyś zainwestować, najlepiej jest postawić 6 hal z uprawą pieczarek, jeżeli będziesz chciała to moge dokładniej napisac dlaczego. Koszt 6 hal ze wszystkim potrzebnym do wystartowania to około 600 000 zł. Jedna pieczarkarnia kosztuje około 120 tyś, do tego dochodzi koszt kostki "grzybni", samochodu który będzie zawoził pieczarki do hurtowni. Ile można na tym zarobić? Otóż z jednej pieczarkarni na czysto można wyciągnąć 4-10 tyś zł za 2 miesiące bo co tyle odbywa się zbiór, takie duże wahania spowodowane różnymi cenami pieczarek w hurtowni, w lato wyższe w zime mniejsze. Gdybyś potrzebowała jakiś informacji albo będziesz miała jakieś pytania to wal śmiało. pozdrawiam i serdecznie polecam ten interes
Na dzień dzisiejszy ten biznes jest mało opłacalny kiedyś mozna bylo dobrze na tym zarobić w tym momencie jest cieżko.Musiałbys znależć sobie klientów którzy by stale kupowali od ciebie lub poprostu chodzic do sklepów i szukac takich którzy wezma od ciebie pieczarki na swoja półke wynajem w sklepie takiego miejsca jest bardzo drogi.Koszt wybudowania hali jest tez drogi.Nie tylko trzeba hale wybudowac ale zapewnic odpowiednia klimatyzacje do tych hal by grzyby sie nie zepsuły musi być zero bakterii jest to sprawa naprawde wymagająca poswiecenia.Koszt załozenia i kupienia gnoju tzw.czyli tej ziemi pod pieczarki to około 6tys zł w zaleznosci od wielkosci hali.I tego trzeba naprawde pilnowac potrzebna ci tez bedzie chlodnia do tego takze koszta sa tego spore.Wiem cos o tym bo moj tesciu prowadzi ten biznes i jest ciezko o klientów a co noc musi wstawac by jechac na gielde i to sprzedac.Małe pieniadze duże koszta w załozeniu jak dla mnie nie opłacalne
Z własnego doświadczenia Ci mówie że nie trzeba jeździć po żadnych sklepach!!!! Jak wyobrażasz sobie sprzedać 6 ton pieczarek gdzieś po sklepach skoro musisz je sprzedać najpóżniej 12 godzin od zbioru? Bzdury bzdury i jeszcze raz bzdury. Poza tym większość pieczarek z polski jedzie na export i dlatego trzeba szukać ludzi którzy skupują pieczarki, pakują je w TIRY i wyworzą za granicę. Tacy ludzie biorą wszystkie ilości pieczarek. Najważniesza jest lokalizacja, nie ma co robić pieczarkarni tam gdzie się akurat mieszka bo może się okazać że do najbliższego producenta kostki pieczarkowej masz 350 km, do torfu 200, a do skupu 100 i wtedy jest oczywiste że się nie będzie opłacać, ale jak ktoś przykładowo wydaje 1.5 mln zł na inwestycje to powienien wiedziec że lokalizacja przedsiębiorstwa pieczarkowego jak i każdego innego jest bardzo istotna.
Witam wszystkich jestem żywo zainteresowany uruchomieniem pieczarkarni. Czytam na forum o tym jakie są zyski, koszty, opłaca się czy nie. Ja mam inne pytanie. Czy ktoś mi może powiedzieć, czy do założenia takiej działalności są potrzebne jakieś szczególne pozwolenia, atesty, odbiór sanepidu oraz inne sprawy formalne związane z prowadzeniem takiej działalności.
Wiesz co słyszałem o tym kiedyś (3-4 lata temu), że można na tym zarobić.
Ale podstawa, to mieć budynek gdzie to bedzie dojrzewać, albo szklarnia itp. Sporo tych pieczarek musisz posiadac , ogrzewanie, co do intstytucji to raczej nic, bo ty je chodujesz, jak byś je sprzedawał we własnym sklepie, to tak, ale to tak samo jak byś uprawiał słoneczniki, sprzedawał grzyby inne itp. Ale na 1000 % nie udzielam tej odpowiedzi. Lepiej nie baw się w pieczarki, a zakup ule, i na miodzie zarobisz, jak będziesz chciał powiem ci w jaki sposób mógłbyś to sprzedawać. Nie myśl że do sklepu, czy na bazarku, są inne sposoby. Pozdrawiam.
Ja mam po kostki 3 km do torfu 1 km na skup 5 km wiec wszystko idealnie :D
ja po kostki mam 300km po torf 200 km a do skupu 170 km i daje smialo rade a czesto sami po grzyby przyjezdzaja,za to mam inny problem a mianowicie zbieraczki normalnie pozeraja mnie w calosci dlatego zmniejszylem produkcje i wiekrzosc robot robie sam i jest ok!
racja w zupełności. Pieczarki przede wszystkim idą na zachód, a to jest już bardzo mało opłacalne ze względu na niski kurs.
witam
co masz namysli mowiac kup ule? o jakich kosztach rozmawiamy? co konkretnie mialo by to byc? daj znac
do ppieczarkarz
ciekawe w jakiej miejscowości robisz grzyby bo jakoś nie kojarze kompostowni koło torfiarni?!? chyba że robisz na zielonym w komórce,torf kopiesz w ogródku a całe 50kilo pieczarek oddajesz do sklepu na który mówisz skup? pozdro;-)
Sprawdź również podobne tematy:
- Pieczarki
- Eksport pieczarki - Pieczarki w anglii - Szukam odbiorców pieczarki - Dodatek do uprawy pieczarki - Dotacje na własna działalnosc (pieczarki) - Pieczarkarnia, uprawa pieczarek, pieczarki - Sposoby hodowli pieczarki i boczniaka - Pieczarki, pieczarkarnia - zainwestuje w doswiadczonego hod. Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|