Witam.
Czy taki pomysł może się udać? A wiec kupuje jakiś większy samochód (narazie pracowalbym sam, ewentualnie kolega) jedziemy samochodem do piekarni i kupujemy duuuuuza buulek chleba rogali itd. Następnie jedziemy na jakieś większe osiedle koło 5 tysięcy mieszkancow i chodzimy z tym sprzedając w takich blokach.. Sprzedawalbym taniej niż w sklepie bo po cenie takiej za ile kupilbym w piekarni (lub 5,10 gr. Wiecej) i dodatkowo od każdego za taka moja fatyge bralbym 1zl od
za taka własnie usługę. Według moich obliczeń na jednym osiedli na początku 5 tysiecznyn musiałbym sprzedać takie coś 300 osobom 300x1zl =300 i 300x30= 9000 praktycznie na 2 godziny chodzenia dziennie. Pózniej planuje zakup jeszcze 3 takich aut i rozwozic łącznie na 4 większych osiedlach. Co o tym myślicie? Proszę o opinie ;)





