Witam,
Świeży nick, ale forum czytam już od dłuższego czasu. Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy, widać że są tu osoby, które posiadają dużą wiedzę na pewne tematy.
Może akurat mi ktoś doradzi co zrobić w mojej w sytuacji. Jestem tegorocznym maturzystą, studiów jak na razie nie podjąłem, a jedynie uczęszczam do szkoły policealnej (ach to wojsko). Mam pewien pomysł, choć może pomysł to za dużo powiedziane. W sumie to nic nowego, ale wiem jak, a przynajmniej wydaje mi się ;-) jak można dość dobrze na tym zarobić. Nie piszę, że od razu będę zarabiał po kilkanaście tysięcy na miesiąc, ale te kilka mam w planach. A poza tym praca ta byłaby związana z czymś, czym interesuje się od wielu lat.
Czytałem tu na forum o wielu bardzo ciekawych pomysłach, ale w realizacji wielu z nich na przeszkodzie stał kapitał początkowy. Mimo że nie potrzebuję zbyt wiele pieniędzy na początek, to póki co sporo mi jeszcze brakuje. I teraz pytanie nurtujące ludzi od wieków: skąd brać pieniądze? Można wziąć z portfela, banku, jak się tam ma ;-) Do rzeczy... Kwota jaką dysponuje to 6-7 tysięcy złotych. Potrzebuję minimum 10k więcej, optymalnie byłoby z 15, ale 10 też wystarczy. I teraz opcje jakie brałem pod uwagę:
- dotacja z PUP, po głębszym zastanowieniu odpada – z tego co wyczytałem trzeba być przez minimum 3 miesiące wcześniej zarejestrowanym jako bezrobotny + nie mam wykształcenia, ani udokumentowanego doświadczenia w tym kierunku. Obecnie pracuję, ale właśnie. Bez żadnej umowy, więc tak jakbym nie pracował. Teoretycznie mógłbym zarejestrować się w PUPie, ale. I tu kolejna komplikacja. Z obecnej pracy gdzieś w ciągu miesiąca będę zmuszony zrezygnować. I jeśli nawet liczyłbym na tą dotację to przez 2 miesiące nie mógłbym podjąć pracy, a ja takiej ewentualności nie biorę pod uwagę. Bramka pt. „dotacja z Urzędu Pracy” jest dla mnie zamknięta.
-ARR, nic na ten temat nie czytałem. Trudno jest tam dostać pożyczkę? Na mój chłopski rozum to im powinno zależeć na tym by „trochę” tych pieniędzy pożyczyć. Rozwój regionu + oddaje się im nieco więcej niż pożyczyło, czyli i oni coś na tym zarobią.
-Kredyt bankowy. 10-15 tys. Jeśli chodzi o kredyt to nie jest duża kwota, ale czy dla mnie dostępna? Z tego co się orientowałem w niektórych bankach istnieje coś takiego jak „linia kredytowa na rachunku”(?) i ona właśnie może kształtować się w granicach 10 tysięcy, w takim wypadku oprocentowanie kredytu jest wyższe (ok. 12%), ale nie stanowi to dla mnie problemu, gdyż taki kredyt w okresie nie dłuższym niż pół roku zostałby spłacony. Pytanie tylko, kto o coś takiego może się ubiegać. Bo nie wydaje mi się, aby każdy posiadacz rachunku w banku był do tego uprawniony. Mbank też miał coś o 10 tysiącach na start, ale to już przeczytałem, że to bardziej chwyt reklamowy niż prawda. Deutsche Bank, kredyt na dowód do 7 tysięcy?
I teraz nie bardzo wiem jak sobie z tym poradzić. Przychodzi mi do głowy pewne rozwiązanie. Mianowicie, w mieście w którym mieszkam ze znalezieniem pracy nie ma kłopotów. Wiadomo że dla osoby z moimi kwalifikacjami, a raczej ich brakiem nie wiadomo czego nie znajdę. Załóżmy jednak, pensja w granicach 1500 netto miesięcznie, stan cywilny: kawaler, jak na razie mieszkam z rodzicami, żadnych długów typu: niezapłacona kara w MPK, PKP, rachunek za telefon nie mam. Czy w takich opcjach mógłbym ubiegać się już o kredyt w granicach 10-15 tysięcy? Pewnie jeszcze musiałbym ileś w tej firmie przepracować, ile? 3 miesiące, pół roku?
A może po prostu kredyt inwestycyjny? I jak to jest można wziąć np. 12 tysięcy kredytu inwestycyjnego przy wkładzie własnym 6 tysięcy (czyli 33%), część wydać na środki trwałe. Z całości (18k) powiedzmy 6-7k, a pozostałą część pieniędzy pozostawić sobie na nazwijmy to „bieżącą działalność firmy”?. A może na całość kredytu trzeba przedstawić faktury, co, gdzie i za ile się kupiło?
PS. Jeśli umieściłem w złym dziale, to przepraszam, ale tyle tego jest, że ciężko się połapać i np. niektóre tematy do różnych działów w sumie się nadają.
Za wszelkie informacje z góry dziękuje,
Pozdrawiam.



