Witam
Jestem młodym człowiekiem ale już niestety bezrobotnym, pracowałem w jednej z Warszawskich gazet jako fotoedytor jednak z powodu cięcia kosztów zostałem zwolniony...
Kiedy rozglądałem się za kolejna pracą do głowy wpadł mi pomysł własnego interesu, a mianowicie widziałem u nas w biurowcu kobietę sprzedająca kanapki, i pomyślałem że również mógłbym zająć się tego typu działalnościa...interes byłby mały, sam kanapki bym robił i rozwoził...jednak jak się to ma do sanepidu i własnej działalności gospodarczej...
jeśli ktoś z tu obecnych ma doświadczenia z "kanapkami" to proszę o informację
początki bywają najtrudniejsze
pozdrawiam
i z góry dziękuje za pomoc



