witam!
mam taki skromny pomysł na dorobienie sie np. dla studenta podczas wakacji, po co wyjeżdżać za granicę...
tak sobie wymyśliłem, że wakacje to czas festynów i innych temu podobnych, najwięcej jest tego na wioskach, praktycznie co każdy weekend w którejś wiosce jest jakiś festyn. Może by wynająć rollbar, beczki piwa, namiot pawilon, takie bajery wypożyczając na weekend to naprawde grosze,i poprostu sprzedawać zimne piwko ?? Tylko może ktoś wie jak się ma w takim wypadku koncesja, skoro byłby to handel obwoźny??
Wydaje mi się, że dla takiego studenta to fajna robota, piwko, festyn, folklor i letnie przygody ;p



