temat sklepu na wsi już się przewinął ale proszę pomóżcie mi ułożyć w głowie sensowny plan bo każda sprawa jest tu indywidualna a pomysł dzielenia się z kimś kto ma o tym jakieś pojęcie jest trafiony w 10. Do rzeczy.
jestem w posiadaniu działki na wsi, właśnie dowiedziałam się, że zarejestrowanych mieszkańców jest tam około 100 osób! heh brzmi przygnębiająco ale przedstawię resztę punktów, do których należy się odnieść. Jest to miejsce nad samym jeziorkiem (działkę mam 20 metrów od wody otoczonej laskiem), w lecie przyjeżdża tam mnóstwo ludzi pod namiot, urządzają sobie tam ogniska...ogólnie sporo się dzieje. Moi rodzice kupili tą działkę 6 lat temu za śmiesznie małe pieniądze, nie było wówczas nic, nawet sensownego dojazdu, przez te 6 lat zmieniło się bardzo dużo, przyjeżdża coraz więcej ludzi, zrobili drogi, działki sprzedawane są po czterokrotnie wyższej cenie za m2. Moi rodzice wybudowali sobie domek, którego obiecałam, że im nie ruszę, chcieli tam odpoczywać i będą. Cały sęk polega na tym, że w obrębie 5 km nie ma żadnego sklepu. Istniał przez długie lata ale pani właścicielka zrezygnowała ponieważ na dalsze prowadzenie nie starczało jej już sił. Ma kobieta już swoje lata a potomkowie wyjechali za granicę (jak duży procent młodego pokolenia). Ja mam dopiero 22 lata i kompletnie nie znam się na prowadzeniu przedsiębiorstwa, nie wiem nic o zezwoleniach, podatkach...pod tym względem jestem wybitnym beztalenciem. Wiem natomiast, że ludności w tym miejscu potrzebny jest sklep, w którym mogliby kupić głupie artykuły spożywcze na co dzień a w lecie przyjezdni też chętnie zaopatrywałaby się w piwka na przykład przy grillu. Często się na imprezach alkohol kończy a wszyscy już po pary głębszych zamiast jechać do pobliskiego miasta kupowaliby na miejscu...Kupa bogatszych ludzi wykupuje teraz tam działki, budują domki i sąsiedzi wyrastają jak grzyby po deszczu,nie chcę żeby ktoś uprzedził mnie z tym sklepikiem. Sama nie wiem. Zgłupiałam :(




