witam, temat wydaje się czysty jak łza. znajdujesz rolnika ktory chce sprzedac kawalek atrakcyjnej ziemi , np nad jeziorem czy nad morzem, która to ziemia sąsiaduje z zabudoaniami, i wszystko wskazuje na to że za kilka lat będzie działka budowlana. zatrudniasz geodete, ustalasz ceny, ogłaszasz w mediach że są atrakcyjne dzialki na sprzedaż i wio...sam pobierasz za organizacje jakiś procent i gra. chyba jak wróce do Polski to się tym zajmę. tylko czy jeszcze coś zostanie do dzielenia:)
pozdro



