Chciałem rozpocząć ten wątek myślą, że kilka, kilkanaście lat temu - być moze nawet dzis, ludzie wykorzystują różnego rodzaju luki prawne, haczyki, knify i dorabiają sie olbrzymich pieniędzy. ''Wykluwają się'' nie wiadomo skąd, zakładają firmy, spółki, których celem nie wiadomo co jest do końca.
Pamiętam jak byłem jeszcze dzieckiem, moze nie takim małym...ale nie byłem jeszcze nastolatkiem... W telewizji mówili o takim człowieku... nazywał się Bogusłw Bagsik ;)
Trochę o jednym z bohaterów ;) :
Bogusław Bagsik (ur. 8 kwietnia 1963 w Bytomiu) – przestępca, szerzej znany jako współwłaściciel spółki Art-B, która była zamieszana w aferę finansową związaną z tzw. oscylatorem bankowym.
Dzieciństwo spędził na Górnym Śląsku w Zabrzu-Rokitnicy i tam uczęszczał do szkół podstawowych nr 30 w dzielnicach Helenka i Rokitnica. Następnie ukończył IV Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Reja. Równolegle uczęszczał do szkół muzycznych: Państwowej Szkoły Muzycznej Ⅰ° i Ⅱ° im. Stanisława Moniuszki w Zabrzu.
Jako adoptowane dziecko był wychowywany przez protestancką rodzinę. Po maturze opuścił rodzinne Zabrze i zamieszkał najpierw w gminie Goleszów, a następnie po ślubie z Magdaleną z d. Kamieniorz w Cieszynie. W tym czasie kształcił się dalej w Studium Nauczycielskim i Akademii Muzycznej w Katowicach, jednak studiów wyższych w Polsce nie ukończył. Publicznie podaje wykształcenie średnie ogólnokształcące i muzyczne. Posiada obywatelstwo polskie, niemieckie i izraelskie i przyznaje się do swoich żydowskich korzeni.
Pracę zawodową rozpoczął jako stroiciel fortepianów, następnie pracował jako nauczyciel, kolejno jako pomocnik na budowach kościołów, organista w kilku parafiach, by ostatecznie przed utworzeniem spółki Art-B podjąć pracę najpierw jako akwizytor w firmie Jur-Gast w Wiśle, gdzie szybko awansował na pełnomocnika zarządu tej spółki.
W 1989 roku utworzył z lekarzem Andrzejem Gąsiorowskim spółkę Art "B" z siedzibą w Cieszynie[1]. Bagsik przelewał pieniądze przez różne banki doprowadzając do ich wielokrotnego oprocentowania. Jest to tzw. mechanizm "oscylatora". W połowie kwietnia 1991 firma Bagsika wykupiła wszystkie traktory w Ursusie, ratując firmę przed bankructwem; firma "Ursus" do dzisiaj nie wywiązała się z zawartej umowy mimo otrzymania zapłaty zgodnej z umową. Żądania "Art-B" dotyczące realizacji umowy spowodowały reakcję silnych związków zawodowych "Ursusa" i reperkusje prawne w stosunku do Bagsika i Gąsiorowskiego, a nie w stosunku do nierzetelnego "Ursusa".
Był radnym miasta Cieszyna pierwszej kadencji (1990-1994)[2].
W roku 1991 Bogusław Bagsik został laureatem Nagrody Kisiela; wręczył mu ją osobiście Stefan Kisielewski[3]. W tym samym roku znalazł się na 8. miejscu rankingu 100 najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost"[4].
Główny Inspektor Nadzoru Bankowego już w grudniu 1990 dostrzegł nieprawidłowości w obrocie kapitału holdingu Art-B, ale dopiero po pół roku prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. Ówczesny szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego – Maciej Zalewski - ostrzegł rzekomo Bagsika i Gąsiorowskiego kilkanaście godzin przed szykującym się aresztowaniem (potwierdził to m.in. sam Bagsik, ale sąd uniewinnił Zalewskiego od tego zarzutu). Jednakze Zalewski siedzial w wiezieniu za ten czyn.
W nocy z 31 lipca na 1 sierpnia 1991 roku, dwie godziny przed zamknięciem dla nich granic kraju, obaj właściciele Art-B wyjechali do Izraela. Tam szybko uzyskali obywatelstwo, co uchroniło ich przed wysłanym za nimi międzynarodowym listem gończym, ponieważ Izrael zawsze odmawia deportacji własnych obywateli do innych krajów.
W Izraelu Bagsik z Gąsiorowskim zakupili akcje koncernu naftowego PAZ za kilkadziesiąt milionów dolarów.
W czerwcu 1994 roku Bagsik na lotnisku w Zurychu (podczas pobytu w Szwajcarii nie chroniła go jurysdykcja państwa Izrael), został zatrzymany i osadzony w areszcie[5]. Po trwającej prawie dwa lata procedurze ekstradycyjnej w lutym 1996 wydano go Polsce[6]. Tu zarzucono mu m.in. zagarnięcie ponad 400 mln zł metodą oscylatora (doliczono się 620 wielokrotnie oprocentowanych czeków), przekupstwo urzędników bankowych i działanie na szkodę spółki. Bagsik bronił się twierdzeniem, że oscylator wymyślony został przez niego i nie był zakazany prawem. W lutym 1998 rozpoczął się proces[7], a w październiku - po wpłaceniu przez Klub Kapitału Polskiego 2 mln zł kaucji - oskarżonego wypuszczono na wolność[8]. Po wyjściu z aresztu Bagsik został prezesem Zakładów Futrzarskich Kurów SA i podpisał kontrakt z armią polską na dostawę skórzanych kurtek dla pilotów.
W 1999 roku wydał płytę "2B in Art", składającej się z utworów instrumentalnych, które Bagsik napisał bądź stworzył razem ze znajomymi muzykami (m.in. Mirosław Stępień, Marcin Nowakowski).
20 października 2000 skazano go na 9 lat więzienia (zaliczając jednak na poczet kary 4 i pół roku pobytu w areszcie), 5 tysięcy złotych grzywny i 5-letni zakaz pełnienia stanowisk w spółkach[9].
Obrońcy wnieśli apelację, ale nieskutecznie - 22 stycznia 2002 wyrok został potwierdzony, a 2 sierpnia tego samego roku Bogusław Bagsik zgłosił się do aresztu na warszawskim Służewcu[10]. Do odsiedzenia pozostało mu wówczas niespełna 4 lata.
W maju 2004 Bagsik opuścił więzienie; został przedterminowo zwolniony, a okres próby, któremu zgodnie z prawem podlegał, minął 24 lutego 2007 roku.
W 2007 roku został promotorem boksu zawodowego w Polsce.
Był związany z Martą Grzywacz - z tego związku ma córkę Sonię.
I conieco o całym tym ''biznesie''...
Oscylator ekonomiczny - mechanizm ekonomiczny opracowany w 1989 i wykorzystany przez muzyka z zawodu, 26-letniego wówczas Bogusława Bagsika oraz lekarza Andrzeja Gąsiorowskiego do zwielokrotnienia kapitału, zwany później oscylacyjną akceleracją kapitału.
Polegał on na lokowaniu pieniędzy w bankach, a następnie pobierania czeków "potwierdzonych" (tj. gwarantowanych przez bank) na ulokowane kwoty i w - dalszej kolejności - realizowaniu tych czeków w innym banku, gdzie zakładana była kolejna lokata, pobierany kolejny czek gwarantowany itd. W warunkach panującej wówczas hiperinflacji i jednoczesnej niedrożności systemu przepływu informacji międzybankowej (była to wymiana informacji off-line, a dokumenty przesyłane były zazwyczaj pocztą, kurierem lub - rzadko - telegraficznie) informacja o tym, że czek został zrealizowany w innym banku docierała nierzadko po kilku dniach lub po tygodniu, a do tego czasu lokata stworzona z tych samych pieniędzy była oprocentowana w kilku bankach równocześnie. Sprawnie działający oscylator w ciągu niespełna dwóch lat uczynił z jego twórców bardzo majętnych ludzi.
Założona przez nich w 1989 spółka Art-B z kapitałem zakładowym 100 000 PLZ (starych złotych, po denominacji jest to dzisiejsze 10 PLN) zajmowała się handlem praktycznie wszystkimi towarami i dobrami - od kawy i herbaty, przez sprzęt RTV, samochody aż po dzieła sztuki. Art-B w krótkim czasie przekształciła się w holding 200 spółek zatrudniających kilkanaście tysięcy osób i obracający bilionami ówczesnych złotych.
Główny Inspektor Nadzoru Bankowego już w grudniu 1990 dostrzegł nieprawidłowości w obrocie kapitału holdingu Art-B, ale dopiero po pół roku prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. Ówczesny szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego – Maciej Zalewski - ostrzegł rzekomo Bagsika i Gąsiorowskiego kilkanaście godzin przed szykującym się aresztowaniem (potwierdził to m.in. sam Bagsik, ale sąd uniewinnił Zalewskiego od tego zarzutu). W nocy z 31 lipca na 1 sierpnia 1991 roku, dwie godziny przed zamknięciem dla nich granic kraju, obaj właściciele Art-B wyjechali do Izraela. Tam szybko uzyskali obywatelstwo, co uchroniło ich przed wysłanym za nimi międzynarodowym listem gończym, ponieważ Izrael zawsze odmawia ekstradycji własnych obywateli do innych krajów. Wykorzystanie oscylatora ekonomicznego przez Bagsika i Gąsiorowskiego oraz późniejsze kontrowersje wokół nich są nazywane aferą Art-B.
W roku 1994 Bagsik podczas pobytu w Szwajcarii, gdzie nie chroniła go jurysdykcja państwa Izrael, został zatrzymany i osadzony w areszcie. Po trwającej prawie dwa lata procedurze ekstradycyjnej (w tym czasie miała rzekomo odbyć się próba odbicia Bagsika z aresztu) w lutym 1996 wydano go Polsce. Tu zarzucono mu m.in. zagarnięcie ponad 400 mln zł metodą oscylatora (doliczono się 620 wielokrotnie oprocentowanych czeków), przekupstwo urzędników bankowych i działanie na szkodę spółki. Bagsik bronił się twierdzeniem, że oscylator wymyślony został przez niego i nie był zakazany prawem. W lutym 1998 rozpoczął się proces, a w październiku - po wpłaceniu 2 mln zł kaucji - oskarżonego wypuszczono na wolność. 20 października 2000 skazano go na 9 lat więzienia (zaliczając jednak w poczet kary pięcioletni pobyt w areszcie).
Obrońcy wnieśli apelację, ale nieskutecznie - 22 stycznia 2002 wyrok został potwierdzony, a w sierpniu B. Bagsik zgłosił się do więzienia. Do odsiedzenia pozostało mu wówczas niespełna 4 lata. W maju 2004 Bagsik opuścił więzienie; został przedterminowo zwolniony, a okres próby, któremu zgodnie z prawem podlega minął 24 lutego 2007.
Andrzej Gąsiorowski, ścigany międzynarodowym listem gończym, pozostaje w Tel Awiwie. Izrael nie odstąpił od swych zasad i odmówił Polsce ekstradycji swego obywatela.
Co o tym myślicie? Może i Wy macie przykłady takich ''CASH MAKER'ów;)'' Chętnie poczytam.





