U mnie dziś lało jak cholera.
Po ulicach płyneły rzeki. Kanalizacja burzowa- wąskie przekroje i zapchana = woda na ulicach.
Musałem jechać do szpitala oczywiście, droga wąska góra z 3m. Tą sama drogą wożą sie karetki. No i jakiś palant zaparkował obok. Ja niemogłem wyjechać kombinowałem z 5 min.
No i pojechałem ale z przeciwnej strony niż wjechałem.
I co ku...a??
Nagle sie znalazłem w wodzie prawie po szyby!!! I ani do przodu ani do tyłu!!!
Cudem udało sie wycofać z silnika kłęby dymu :mad:
Musiałem wjechaćna miejsce postoju karetki bo bym nie zawrócił.
I oczywiście potem musiałem sie jeszcze wyminąć z karetką.
A te 3m to jest droga i przy okazji odległość między budynkami.
Koszmar!!!
Naprawde trzeba cos robić z tym!!!
Byłem też w centrum handlowym zbudowanym przez niemców.
I co na parkingu prawie nic wody sprawny odpływ- a całe miasto zalane!!!



