|
Pomysł na Biznes - strona 7 |
Pomysł na BiznesBiznes Forum ‹ Biznes, Dotacje z UP i UE ‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
Witam wszystkich zarówno tych którzy juz prowadzą swój biznes jak i tych którzy dopiero go planują. Moja historia wygląda następująco: Pracowałem w firmie z oknami przez kilka lat ale jak sie można domyślać kokosów nie zarabiałem. Miałem tego dość. Razem z kolega postanowiliśmy otworzyc swój biznes. Miałem troche znajomości w tej branży wiec były jakies podstawy do wierzenia w to że nam sie uda.Jak narazie leci nam drugi rok działania na rynku.Odłożyliśmy troche grosza (więcej niż 20 000).I chcemy teraz otworzyć kolejny biznes. Mam pytanie powinniśmy iścc dalej w tym kieruku czy tez może spróbować siel w zupełnie innym temacie.
Wreszcie przeczytałem mądre słowa. Ja też myślałem że pomysłowością oraz ciężką pracą można do czegoś dojść.Rzecz w tym że takich ludzi jest więcej.Każdy chce coś sprzedać ,tylko że nie ma kupujących.Bo najpierw musi być rynek zbytu.A co można sprzedawać jak ludzie w większości przypadków kupują tylko jedzenie.Takiego kraju z taką przedsiębiorczością obywateli to chyba nie ma w Europie.Wszędzie same firmy.Kiepska firemka obok kiepskiej firemki,kiepski sklepik obok kiepskiego sklepiku.I każdy się zastanawia jaki otworzyć interes.Winą za to jest dzika prywatyzacja która spowodowała bezrobocie.A bezrobocie stymulowało niskie zarobki.Ludzie otwierali firmy nie dlatego że są przedsiębiorczy tylko z desperacji.Niektóre firmy funkcjonują na ciągłym zadłużaniu się.W Polsce jest za dużo firm.Żeby noramlnie funkcjonował biznes należy skasować 1/3 firm w Polsce które tylko egzystują i robią niepotrzebną konkurencję.Byłem w Czechach i odniosłem wrażenie że tam nie ma prywatnych firm.Wszyscy pracują jeszcze w pokomunistycznych firmach oczywiście unowocześnionych.Nawet w miastach nie widać reklam(oprócz marketów).I nikt tam się nie pali do biznesu.Na szczęście za granicę obecnie nie wyjeżdżają tylko młodzi po szkole ale także drobni przedsiębiorcy którzy chcą normalnie pracować i zarabiać. Kiedy mojemu koledze który robi biznes na czarno doradziłem żeby otworzył interes powiedział mi tak:"Wiesz co- położę się na tapczanie i już jestem do przodu" I faktycznie ten facet nie ma żadnych długów.
Nitka208
Całkowicie się z Tobą zgadzam!! Po pierwsze:trzeba robić to co się lubi, po drugie: robić to o czym ma się jakieś pojęcie. Ja też myślę o swoim biznesie od czasu studiów jeszcze,ale narazie nic sensownego nie wymysliłam...I dokładnie tak samo czuję jak ty: chcę miec swój biznes żeby być [niezależna], uważam,że jestem mądrzejsza od niejednego z moich "pożal-się-Boże-kierowników" i niby czemu mam słuchać poleceń takich ludzi do końca życia?? Nie wierzę w cuda,że zaraz po otwarciu firmy zacznę zbijać kokosy,a może ostatecznie będę zarabiać niewiele więcej niż teraz na etacie-ale będę pracować [dla siebie] a nie dla zadufanych w sobie snobów. powiem tylko tyle: trzymajcie za mnie kciuki,żebym w końcu odnalazła swoje "biznesowe powołanie";)
Wszystko co tutaj przeczytałem jest prawdą Prawdą jest też, że wszyscy nagle myślą, że urodzili się biznesmenami. Narobiło się tego badziewia i konkurencja jest teoretycznie nie do przeskoczenia. Dobrym znakiem jest że tylko teoretycznie. Firmy powstają jak grzyby po deszczu oczywiście tej samej branży i na tych samych zasadach. Więc powodują one jeszcze większą konkurencję a za tym przynoszą coraz mniejszy dochód. Normalka.
Ja zastosowałem inny pomysł. Właśnie innowacja na prowadzenie biznesu. Nie zatrudniam pracowników szukam partnerów, dzielę się zarobkami 50/50, rodzaj towarów nie odgrywa praktycznie żadnej roli. Każdy sprzedaje to na czym się zna i tak jak lubi. Byle by był efekt. Motywacja jest więc bardzo duża. I każdy ma dużą szanse na sukces, chociaż cudów nie obiecuję. Na dodatek nie wymagam żadnego wkładu finansowego. Tylko głowa i pracowitośc się liczy, żadnych papierkowych spraw, żadnej działalności gospodarczej. I oczywiście legalnie. No i to pracuje spokojnie i bez problemów ponieważ wszyscy uważają, że układ taki jest dla obu stron uczciwy.
Witam
Ja próbowałam różnych form zarabiania pieniędzy zaczynając od pracy na targu a ponieważ jestem dosyć ambitna i nie lubię kiedy szef krzyczy tylko dlatego że jest szefem i uważa że ma prawo otworzyłam sklep zoologiczny, szło całkiem dobrze i trudno uwierzyć ale pierwsza wpadłam na ten pomysł w dosyć dużym mieście, niestety tak zwane "szychy" w mieście postanowili że młoda(wtedy )dziewczyna nie może być sprytniejsza. w każdym bądź razie zaczęło się od wymówienia lokalu a skończyło na tym że zostałam z niczym. Nie poddałam się jednak, ale wróciłam do pracy u "kogoś". przeprowadziłam się i znowu mam świetny pomysł, biznes plan i co najważniejsze brak konkurencji, dodam tylko że naprawdę kocham to zajęcie. jak to przeważnie bywa, pięknie wszystko brzmi jednak zawsze są jakieś schody ale nie poddam się i wiem że im trudniej na początku tym większa satysfakcja później. Życzę wszystkim optymizmu i stanowczości w dążeniu do celu.
Witaj Karina1000 :)
I jak sprawa ruszyła z twoim tartakie? Są efekty? Warto zająć się tym biznesem? Pozdrawiam Serdecznie
le[iej zacznij produkcję zniczy
zysk gwarantowany wokolicach łodzi mogę pomóc
witam
wydaje mi się że mam pomysł na biznes; a jak do niego doszłam...mieszkam w 30 tysięcznym mieście niedaleko warszawy; na każdym rogu ulicy jest albo fryzjer albo apteka...i wszystkim się to opłaca...natomiast ja zastanawiam się nad jednym...ludzie (większość w moim mieście) pracują w warszawie, a pieniądze wydają w moim mieście...jaki musi być interes żeby nie musieli jechać po raz 6 w tygodniu na zakupy do stolicy...i jakie to mogą być zakupy...przecież nie kolejny spożywczy...i pomyślałam że...może to być coś czego nie ma w moim mieście ...i może to być salon mody ślubnej z prawdziwego zdarzenia...od butów i pończoch przez suknie i dodatki po garnitury...zaproszenia...pamiątki ślubne itp...w moim mieście jest tylko jeden niewielki sklep z sukniami ślubnymi...garnitur można kupić w paru innych sklepach z męską odzieżą...można dołożyć wypożyczalnię np. smokingów...nikt nie kupi smokingu - bo to wydatek nie mały i najczęściej jednorazowy....a jeśli byłaby jeszcze krawcowa do poprawek (suknie ślubne, spodnie od garnituru...itp.)...z możliwością rat...wiem że to kosztowny interes...ale ślub to dla większości (szczególnie kobiet) najważniejsze wydarzenie w życiu...po co marnować cały dzień na bieganie po całe warszawie po sklepach z butami...sukniami...jak można załatwić (większość zakupów ) w jednym sklepie....i jest jeszcze jeden aspekt tego interesu...nie musi być w centru miasta...może być na obrzeżach...to jest towar okazjonalny i nie potrzebuje być oglądany przez klientów z nadmiaru czasu...nie musi być na parterze.(nic się tam nie dźwiga a klientami są najczęściej ludzie młodzi) ..a im wyżej tym czynsz mniejszy....potrzebna jest tylko olbrzymia powierzchnia i nakład pieniężny...ale wszystko lub większość pod jednym dachem; można też podpisać umowę z fotografem lub kamerzystą, kwiaciarnią i współpracować z w.w., upust za upustem...full wypas...żyjemy w czasach, gdzie jesteśmy bardzo zaganiani a perspektywa załatwienia wielu spraw czy zakupów w jednym miejscu jest bardzo kusząca......warto zastanowić się czego nie ma w waszym mieście a jeśli jest to czy damy rade wystartować z pełnym asortymentem..... to są moje wstępne przemyślenia...z tematem się oswajam...trochę się boje ponieważ mam dobrą pracę w stolicy...ale niepowtarzalność inwestycji jest kusząca.... aga
babajaga74
Jeśli w to mocno wierzysz to może i Ci się uda. Jednakże wydaje mi się, że miasto 30 tys. jest zbyt małe na otwarcie takiego biznesu . Musisz wziąśc to pod uwagę, że nie wiadomo co bys musiała stosować, żeby przyciągnąc do siebie klientów, którzy do tej pory w takie okazjonalne rzeczy się zaopatrywali w Warszawie. Po drugie jak już mieszkańcy twojego miasta jadą do Warszawy i mają zamiar kupić garnitur, czy suknie ślubną ,to wydaje mi się, że na jednym salonie się nie opierają, tylko chodzą po kilku, aż w końcu znajdą coś odpowiedniego. Reasumując musiałabyś wydać mnóstwo kasy, żeby chociażby 1/3 przyciągnąć do siebie (reklamy,gratisy,upusty itp.) Czy mieszkańcy miasta 30 tys. ,aż tak często mają okazje do zakupowania NOWYCH sukni czy garniturów na okazje? Zapewne, 1/4 z tych osób już ma takie rzeczy, następnej 1/4 to się narazie nie sprzyda. Pozostaje 1/2 czyli 15 tys osób ... mało za mało... Pozdrawiam i życzę sukcesów
Na dzisiejszym rynku trzeba sie czyms wyrozniac zeby zwrocic na sieie uwage. Ale pamietajmy o tym ze wchodzac na rynek przede wszystkim trzeba byc silnym graczem. Dajmy na przyklad skup zlomu. Kilka lat temu byla to zyla zlota. I nadal jest, ale tylko dla nielicznych. Ok. 50% skupow zbankrutowala bo nie byli w stanie przebic cen konkurencji, ktora mogla sobie pozwolic na drobne straty. Taj jak juz ktos nadmienil, trzeba przede wszystkim isc tropem rynku i uzupelniac jego potrzeby. Natomiast wyprzedzanie rynku jak to ktos ujal, wymyslenie jakiegos "bajeru" jest pomyslem bardzo ryzykownym i trudnym, bo dzisiaj jest juz wszystko. Poza tym z rynkiem trzeba obchodzic sie tak jak serfujacy serfer na desce serfingowej obchodzi sie z fala (metafora taka :)
tak jak napisał mój przedmówca razcej jest to kiepski interes w takiej miejscowości jak sama zauważyłaś dla kobiet jest to najważniejszy dzień w życiu więc na pewno nie zrobią zakupów w jednym sklepie a po drugie zawsze jest renoma sklepów w stolicy i nie chodzi mi o to że u Ciebie bedą szmaty ale często ludzie chcą się pochwalić ile wydali i gdzie kupowali a warszawa zawsze brzmi lepiej i kolejna sprawa skoro większość tych osób i tak pracuje w warszawie to na pewno w czasie pracy czy po pracy pójdą zobaczyć co jest w tamtych sklepach a pracując do 18 czy 19 w warszawie jak wróca do miejscowości gdzie mieszkają i gdzie chcesz otworzyć biznes chyba bedzie już zamkniety salon z sukniami slubnymi
Borykam sie z tym samym problemem.
Niestety ciagle nie moge trafic na konkrety w tym temacie - prawne jak i finansowe ;( Jesli udalo Ci sie zdobyc choc troche informacij - bede ogromnie wdzieczny za pomoc. Dla zrozumienia ewentualnej konkurencji ;)))) - smialo moge poinformowac ze interesuje mnie tylko i wylacznie grafika ;) Pozdrawiam
Ja niestety nie mogę Ci nic doradzić bo się nie znam ale wydaje mi się ze to świetny pomysł i na pewno znajdą sie chętni klijenci (np.jacyś kolekcjonerzy) a i pewnie z obrazami problemów nie będzie i myślę że na początek moze tylko w kraju a jak się rozpatrzyrz jak to bedzie szło to dopiero za granice.
Pozdrawiam
hej ... ja od nie dawno współpracuje z firma Oriflame ... i moim zdaniem to jest dobry pomysłna biznes... wystarczy rbudowac swoja grupe :(drzewko ...) jestli ktos by chcial pracowac tak jak ja ... prosze o kontakt : kiciaczek_90@wp.pl , gg: 393109
Witam
Przeczytałam i wiele rzeczy mnie zaciekawiło. Rzecz jasna, że nie jest łatwo założyć swój biznes....a najtrudniejsze: POMYSŁ NA BIZNES. Zgadzam, że przy rozpoczynaniu działalności to trzeba brać pod uwagę wiele czynników: konkurencja, obszar działalności "( w rozumieniu teren jak i branża), trendy...nio i trzeba też być upartym ( tak mi się wydaje) i robić coś z pasją...Fajnie tez uczyć sie coś robić - rozwijające... Jeżeli chodzi o finase...fakt trudna strawa...ale już napisane jest, że pierwsze od czego trzeba zacząć a potem martwić się o kasę. Jest parę opcji na finansowanie działalność...choć przyznam że Państwo nam nie pomaga (np. dotacje z Urzędu Pracy). Marzę o biznesie. Pomysł jest - sklep internetowy: kwestia tylko co sprzedać (myślałam o AGD/RTV lub buty - ale temat jest otwarty), znaleźć dobrych dostawców itp. Prosiłam bym o opinie :) Pozdrawiam :):):)
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Pomysł na Biznes - strona 7": - Pomysł na biznes - kilka uwag - dyskusja czym jest pomysł - E Biznes pomysł na biznes zwiazany z sklepami internetowymi - Zainwestujem w poważny biznes / pomysł na biznes - Pomysł na biznes [ specyficzna branża e-biznes ] - SUPER POMYSŁ "Pomysł na biznes" REKLAMA
|
|