Witam o to mój przypadek:
Prowadzęfirmę transportową razem z rodzicami. Ja mam swojąoni mająswoją, czyli mamy 2 firmy na jednym podwórku
Moja firma kożysta z giełdy internetowej na której zamieszczane są ładunki, wolne samochody itp.. Na giełdzie jak zaznacza regulamin są firmy zautoryzowane. Te które działają cały czas.
W kwietniu pojawiło się zlecenie na tej giełdzie o przewiezienie towaru z D do Rus.
Oczywiście nie miałem w tedy wolnego samochodu więc oddałem ten ładunek rodzicom.
Od tego spedytora rodzice wzieli kilka ładunków. Wszystko ładnie pięknie, samochody zrobiły swoją robote.
Rodzice wysyłają faktury w tym CMR(list przewozowy) i po miesiącu czasu faktóry wracają z orginalnymi listami przewozowymi, koperty za poręczeniem odbioru były wysyłane. Koperty trochę podarte, tak że można było widzieć co w nich jest.
Co się okazało po tym jak zadzwoniliśmy do urzędu skarbowego i urzędu gminy firma nie istnieje od roku czasu. Jak więc mogła działać na tej giełdzie skoro nie funkcjonuje?
Co robić dalej?
Czy mogę się domagać wysłania pieniędzy od odbiorcy towaru który jest w Rosji - mam listy przewozowe że transport został wykonany.
Czy mogę się domagać zwrotu pieniędzy od giełdy transportowej na której "niedziałająca firma się zarejestrowała i sprzedawała swoje usługi"?
Co mam robić dalej?





