Witam
Ostatnio szwagier ktory sie zaczyna budowac podsunal mi pewiem pomysl na biznes. Mianowicie kupowal deski na dach domu i sie troche pospieszyl. Dal 660 zl za kubik obrobionego drewna. Szwagier ma taka nature dusigrosza:) ze od razu zaczal sie dowiadywac ile kosztuje kubik nie obrobionego drewna, ile obrobka a ile transport. Wyszlo tak:
300zl kubik
50zl obrobka
transport w zaleznosci do odleglosci
Wychodzi ze taniej jest wszystko zalatwiac samemu ale wiadomo kto sie bedzie bawil w to wszystko dla np 10 kubikow drzewa. Natomiast jakby to robic na wieksza skale prawdopodobnie mialoby to sens. Zmierzam do tego zeby na zasadzie posrednictwa zalatwiac drzewo pod budowe domow. Nagrac sobie firme ktora zajmuje sie wyrebem lasu, od niej skupowac drzewo, pozniej wozic je do tartaku i nastepnie do klienta. Jedyne co potrzebne jest to biuro gdzie przyjmowaloby sie zlecenia a cala reszte robilyby wynajete firmy (sprzedaz drzewa, tartak, firma transportowa)
Tym sposobem omija sie koszta zwiazane z otworzeniem calego skladu drewna.
To samo mozna zrobic z innymi materialami budowlanymi lub opalowymi.
Co o tym sadzicie??


