Witam.
W skutek mojej lekkomyści zadłużyłem się w kilku bankach na ogólną kwotę około 100000zł
Ale kupiłem mieszkanie i samochód na które były wzięte te pożyczki.
Mieszkanie 39 metrów warte około 140tyś, (WYSOKI KOMFORT), autko warte teraz około 15 tyś.
Teraz z powodu małych problemów zakładu pracy moje dochody nieco obniżyły się i popadam w coraz większe problemy finansowe.
Szukam rozwiązania, które pozwoli mi rozłożyć tą kwotę na jakiś większy okres czasu.
Myśle o pożyczce hipotecznej pod mieszkanie, które już posiadam.
Ale jakoś w bankach nie chcą za chętnie ze mną rozmiawiać.
Jak narazie nie zalegam z żadnymi płatnościami.
Wszystko reguluję w miarę termionowo.
Kto mi coś poleci?
Ktoś wyszedł może z podobnej sytuacji?
Z góry dzieki za jakiekolwiek podpowiedźi.
Pozdrawiam.




