Witam!
Jestem tu nowy, wiec moge niechcacy pisac w zlym miejscu [ale jakos mi to do kontekstu pasuje;)], za co ewentualnie przepraszam.
Od jakiegos czasu wymyslam - mniej lub bardziej trafione - pomysly na wlasna dzialalnosc gospodarcza. Wszyscy mi jednak na okolo mowia - "znajdz stala prace [obecnie bezrobotny jestem, ale juz niedlugo:)], ustabilizuj finanse, zebys nie musial zyc w stresie itp. a potem na spokojnie, hobbystycznie zajmij sie ewentualnie jakims biznesem".
Niby maja troche racji - ale zastanawiam sie czy w ogole mozliwe jest stworzenie sensownego biznesu jednoczesnie pracujac gdzies na pelny etat [bez nadgodzin] i - jesli by to sie udalo - nie skonczyc na zawal za 10 lat?
pozdrawiam!



