witam serdecznie,
mam nastepujacy problem i zastanawiam sie jak go rozwiazac
otoz od dnia 28/09/2007 do dnia 9/12/2007 przebywalem na zwolnieniu lekarskim ktore zostalo dostarczone poprzedniemu pracodawcy gdy bylem podczas wypowiedzenia umowy o prace.
w dniu 4/12/2007 wezwano mnie na komisje lekarska na ktora sie stawilem, lekarz orzecznik nie mial zadnych zastrzezen co do zgodnosci mojego zwolnienia (skrecenie prawego kolana).
w dniu 6/12/2007 podjalem zatrudnienie na umowe o prace o czym poinformowalem telefoniecznie ZUS w dniu 10/12/2007. mila Pani kazala mi jak najszybciej dostarczyc stosowne oswiadczenie do oddzialu.
w miedzy czasie tj w dniu 12/12/2007 otrzymalem z ZUS-u wyplate zasilku chorobowego wyliczonego za 2 kolejne zwolnienia tj
28/09/2007 do 20/10/2007 zostalo wyplacone terminowo, natomiast zwolnienie od 21/10/2007 do 14/11/2007 nie zostalo wyplacone w terminie i trafilo do mnie dopiero w dniu 12/12/2007 razem z ostatnim zwolnieniem czyli od 15/11/2007 do 09/12/2007.
oczywiscie szczesliwy iz posiadam w koncu srodki do zycia wyplacilem czekajace na mnie pieniadze.
w dniu 17/12/2007 zlozylem w zusie stosowne oswiadczenie iz od dnia 06/12/2007 podjalem zatrudnienie i mila Pani w okienku poinformowala mnie iz zostanie to rozliczone na zasadzie iz bede musial oddac pieniadze za czesc zwolnienia tj od 06/12/2007 do 09/12/2007.
i teraz nagle okazuje sie iz ZUS chce mi zanegowac cale ostatnie zwolnienie tj od 15/11/2007 do 09/12/2007 z powodu iz za pozno ich poinformowalem.
oczywiscie zadna decyzja nie zostala jeszcze wydana, ale dzwonilem do Pani ktora zajmuje sie ta sprawa i taka decyzja wlasnie ma zostac podjeta
Co mozna zrobic w takiej sprawie jakich argumentow uzywac i czy jedynym wyjsciem a tak to wyglada jest spotkanie sie z nimi w sadzie?? i czy jest wogole mozliwosc wygrania takiej sprawy??
wydaje mi sie iz kazdy tego typu przypadek powinien byc rozpatrywany indywidualnie a wychodzi na to iz ZUS dziala tylko i wylacznie wg paragrafow.
pozdrawiam
Artur



