Witam. Chcę wam przedstawić moją sytuacje, niebardzo wiem do czego to o czym pisze zaliczyć ale prosze o zrozumienie.
Znalazłem ogłoszenie w gazecie firma Polska xxx zatrudni osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą do pracy na terenie Belgii zadzwoniłem dowiedziałem się że w Gliwicach odbędą sie testy malarzy pokojowych i o taką prace chodzi pojechałem testy pozytywnie wypadły po rozmowie z osobą prowadzącą tesy czyli Panem Andrzejem F. tak jak prosił zmieniłem wpis do ewidencji dałem upowarznienie Pani z biura rachunkowego do reprezentowania mnie w ZUS i US (był to jeden z warunków wyjazdu oczywiście wybur biura też narzucony z góry ) i tydzień po testach znalazłem się w Belgii. Na miejscu okazało się że mieszkanie jest w stanie powiedzmy w ocenie od 1 do 10 to 5, cztery pokoje po 8 chłopa ( hmmm myśle ok dam rade ) jedna kuchnia, jeden prysznic,jeden sedes,za wynajem samochodu którym dojeżdzamy na budowe potrącają 200 euro, za mieszkanie 200 euro, za sprzątaczke 25 euro,
za księgową 50 euro, składka na kierowców 25 euro ( niby nie obowiązkowa ale jak ktoś nie da to zjazd do domu) wychodzi nie mała sumka w PLN ale ok zarabiam sporo da rade. Sytuacja w pracy opłakana belgijski majster tylko chodzi i gada że za wolno robisz ciągłe zastraszanie normy i tak dalej(myśle sobie co on do ku.... nędznej mi sie w robote wpiernicza on jest inna firma ja inna to co on do mnie ma okazało się że właściciel główny wykonawca prowadzący prace malarskie załorzył spółke w Polsce z firmą xxx z kturą od paru dni mamy podpisaną umowe o współpracy co śmieszniejsze on ma tam swój kapitał i morze wszystko nikt mu nie podskoczy ) Kiedyś spodkłem polaków pracujących na tej samej budowie tylko w innej firmie pytają czy mamy E 101 ja pytam co to jest i że nie mam oni kurde co ty tu robisz bez tego nie morzna wejsc na budowe oczywiście limozy mamy ale o E 101 księgowa nie wspomniała ani słowa dzwoniłem do niej z pytaniem czy to jest konieczne i jak długo moge pracować bez tego dokumentu ona że czeka jak jej przyśle wszystkie dokumenty ( o czym wcześniej nie wspomniała ani słowa ) a ile moge pracować bez tego dokumentu usłyszałem wykręty w stylu że długo sie czeka i musi do ZUS zadzwonić zapytać wyśmiałem ją i sie rozłączyłem na drugi dzień przyjechała Pani przedstawicielka firmy Polskiej która jest w związku z właścicielem firmy Belgijskiej ( rozumiecie ten wał ) z umowami , i pytam o E 101 ona mi na to z kąd się dowiedziałem o E 101 mówie że to nie warzne z kąd warzne jest to że w razie kontroli na budowie wywiozą mnie i innych do domu w kajdankach i po 5 tysi euro kary ona że nie potrzebujemy takiego dokumentu ale coś nie moge w to uwierzyć .W ogóle to ta robota śmierdzi mi jakimś przekrętem. Prosze poradzcie coś



