Witam!
Jakoś pod koniec sierpnia kupiłem w zaufanym od X lat biurze podróży (właściwie u pośrednika na zasadzie wszystkie biura podróży w jednym miejscu) wycieczkę do Indii na 3 tyg. Wpłaciłem od razu całą należność (niecałe 10tyś zł) i miałem czekać na dokumenty. Po miesiącu czekania zadzwoniłem do biura ponownie dowiedzieć się dlaczego w/w dokumenty nie przyszły no i wtedy dowiedziałem się że Pani która sprzedała mi wycieczkę została dyscyplinarnie zwolniona za działanie na szkodę firmy. Zwrot pieniędzy nie wchodzi w grę bo właścicielka biura z miejsca zapowiedziała mi że pieniędzy nie ma i wysyła już wszystkim klientom poprzez prawnika pisma i dała mi do zrozumienia że będę musiał o swoje powalczyć w sądzie.
Pytania:
1. Czego mam się mniej więcej spodziewać w tym piśmie?
2. Czego mam się spodziewać w sądzie?
3. Jak najrozsądniej podejść do sprawy?
Proszę o przeniesienie wątku jeśli nie trafiłem w prawidłowy dział.
Pozdrawiam!
Dawid



