Witam.
Juz ponad rok temu wpadlem na pomysl prowadzenie stoiska w Centrum Handlowym.Zainteresowalem sie glebiej tematem i 3 miesiace temu zaczalem moje bezskuteczne starania wynajecia powierzchni handlowej. Moj biznes nie byl dla nikogo konkurencja. Wybralem sie osobiscie do 4 centrow handlowych znajdujacych sie w mojej okolicy. Wszedzie tak samo poproszono mnie o przeslanie na ich skrzynke praktycznie wszystkiego na temat mojego stoiska projekt doklady opis przedsiewziecia maszyny jakie bede wykorzystywal. Do prosby sie dostosowalem i cierpliwie czekalem tydzien. Zero odzewu a zapewniano mnie ze na kazdy mail udzielaja odpowiedzi. Zaczalem wiec dzwonic i dowiadywac sie co z moja sprawa i tu sie bardzo rozczarowalem az dwie osoby powiedzialy mi ze zaden mail nie doszedl raczej niemozliwe ale wyslalem jescze raz dalej nic. Nastepna asystentka dyrektora powiedziala ze nie sa zainteresowani moja propozycja poniewaz nie maja miejsca. Zapytana czemu nie mogla mnie o tym pionformowac odpowiedziala ze wyslala maila raczej niemozliwe ale poprosilem o nastepnego zeby miec wszystko na pismie poniewaz pozniej moze wyniknac sytuacja ze ktos inny otworzy stoisko na moim pomysle wiec bede mial przynajmniej jakis argument o kradziez projektu chociaz najprawdopodobniej i tak nie mailbym go jak wykorzystac ,w kazdym razie maila do dzis nie otrzymalem. Czwarta bardzo przemila osoba poinformowala mnie ze bylbym bezposredniom konkurencja dla innego stoiska co bylo dla mnie wielkim zaskoczeniem bo ja nie widzialem ani jednej cechy wspolnej naszych biznesow. Obawiam sie ze za niedlugo w Centrach tych powstana stoiska prowadzone przez innych wlascicieli moze znajomych asystentow poniewaz pomysl jest bardzo dobry.
Jak myslicie:
Czy chcac wynajac miejsce w CH trzeba miec znajomosci?
Czemu asystenci dyrektora maja takie olewajace podejcie do sprawy?
Jak to u was wygladalo moze ktos tez mial podobne przygody.
Pozdrawiam
Piotrek



