Witam wszystkich serdecznie,
to mój pierwszy post na forum.
Mam pytanie do osób które mają doświadczenia w produkcji - najlepiej gdyby była to produkcja wyrobów "technicznych". Kwestia nad którą zastanawiam się od jakiegoś czasu to niewielka produkcja elementów wyposażenia domu. Jestem architektem z wykształcenia, a w pracy dość często zdarza mi się pracować koncepcyjnie. Przy różnej okazji wpadam na pomysły jak poprawić formę albo funkcję niektórych przedmiotów które wykorzystujemy na co dzień w przestrzeni gospodarstwa domowego. Tych pomysłów nazbierało się trochę.
Stwierdziłem że czas zastanowić się nad uruchomieniem małej produkcji tych przedmiotów. Chodzi oczywiście o niewielkie, krótkie serie. Wstępny pomysł na dystrybucję też jest - głównie przez architektów robiących wnętrza. To oni proponowaliby swoim klientom produkowane przeze mnie przedmioty.
No i dochodzimy do sedna. Jestem w stanie opracować projekt techniczny, zrobić wizualizację tych przedmiotów, do pewnego stopnia wybrać materiały. Jestem też w stanie przygotować strategię sprzedaży i generalnie wsparcie marketingowe (jestem współwłaścicielem agencji reklamowej). Nie mam natomiast pojęcia o produkcji, nie wiem nawet jakich maszyn używa się żeby wyprodukować np: włącznik do światła (rzucam ten włącznik tak dla przykładu. Czy waszym zdaniem tego typu produkcję powinno się rozpoczynać "totalnie"? Czyli zacząć od wynajęcia jakieś pomieszczenie z magazynem, wziac w leasing maszyny do przysłowiowego "gięcia drutu" oraz kilku zdolnych ludzi do pracy. A moze takie rzeczy, taka mała "manufaktura" powinna zlecać podwykonawcom? Pierwsza sytuacja pochłonie więcej pieniędzy - druga zaś mimo mniejszego nakładu finansowego jest mniej komfortowa (jestem uzależniony od firmy Pana X który może zawalić termin, jakość, zmienić koszt i bóg jeden wie co jeszcze. Tu dochodzi jeszcze jeden aspekt - Pan X ma dokładną, dogłębną wiedzę o moim produkcie - którą muszę się z nim podzielić żeby go wyprodukował. Jesli nie byłby najuczciwszy co stoi mu na przeszkodzie tłuc po godzinach moje wzory i sprzedawać je taniej - jeśli zobaczy w tym okazję?
widzę trzy wyjścia:
1. Poznać proces produkcji, działanie maszyn (tylko jak i gdzie :-)
2. Wziąć sobie wspólnika (mój aktualny wspólnik jest bardzo ok, ale mam z tym złe doświadczenia z poprzedniej spółki)
3. Zlecać to podwykonawcom, wszystko patentować a potem i tak ścigać po sądach ludzi którzy będą sobie brali moje projekty i produkowali jako swoje (nagminne w naszym kraju w którym ochrona własności intelektualnej jest na niskim poziomie.
Co waszym zdaniem jest najbardziej zasadne, albo może macie doświadczenia i wiedzę jak się tego typu rzeczy robi na rynku?
Nie oczekuję oczywiście gotowej recepty, ale chciałbym poznać Wasze zdanie.
pozdrawiam.



