|
Produkcja i sprzedaz donutow |
Produkcja i sprzedaz donutow
Posty: 11
• Strona 1 z 1
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
Witam. Co myslicie o wejsciu w ten interes? Mam na mysli przeksztalcenia przydomowego garazu okolo 100m2 w hale produkcyjna i produkowaniu tam roznych rodzajow donutow. W USA donut to mozna powiedziec ciastko kultowe, niestety w naszej zacofanej Polsce malo kto wie czym donut jest tak naprawde. Ktos tu liczyl na forum,ze po zakupie maszyny z calym ciagiem produkcyjnym(ok15k brutto) jestem w stanie wyprodukowac okolo 1000donutow w przeciagu godziny. Produkujac dziennie przez 2 godziny, zamykając sie w cenie okolo 30gr za wyprodukowanie donuta i sprzedazy po 60gr do pobliskich osiedlowych sklepikow, sklepikow szkolnych itp. jestem w stanie zarobic z tego nawet 10k miesiecznie. Przyjmijmy,ze taki sklep sprzedaje mojego donuta za 1zl. Zarobek dla sklepu 40gr na 1 bulce to chyba niezle(nie wiem, moze ktos prowadzi sklep i wie jakie sa marze na tego typu towarze?), rowniez dla klienta wydaje sie ta calkiem fajna cena za dosyc duzego, kolorowego donuta :) W calej Warszawie nie znalazlem zadnej piekarni,cukierni ktora prowadzilaby produkcje/sprzedaz donutow na wieksza skale. Moze nikt do tej pory nie mial ochoty zaryzykowac z wprowadzeniem tego typu produktu po porazce Dunkin Donuts ktore szybciutko zwinelo sie z naszego kraju ale to mnie akurat nie dziwi patrzac na zabojcze ceny ich donutow :) Co Wy na to? Jest sens zaryzykowac? Konkurencja znikoma, koszty tez niewielkie a dobry marketing dziala cuda :) Pozdrawiam
Witam
Biznesowo wygląda to nieźle. - brak konkurencji ( jak piszesz) - niskie koszty produkcji (jak piszesz) - kolosalna marża (100%) Tylko czy ta zacofana Polska doceni garażowego króla donutów i zmieni swoje menu z przaśnych pączków na kolorowe, oparte na amerykańskiej technologii donuty? Któż to może wiedzieć, Gates tez zaczynał w garażu, tyle, że tam nie było Sanepidu
Dziękuje za odpowiedź.
Kto tam wie, czy to sie przyjmie. Patrząc na ceny np. w moim osiedlowym sklepiku to najtansza drozdzowka/pączek to koszt 1,5zl taka tania alternatywa, bardzo smaczna, kolorowa i niskokaloryczna(tradycyjny pączek ok 500kcal, taki donut ok. 200kcal) moze da rade sie przyjąć. Dobry marketing na współ z niezlym handlowcem moze zdzialac cuda :) Pozdrawiam
A jest tu ktos na forum kto jadl donuty(oprocz mnie) i ma jakies zdanie na ten temat? Tzn. czy smakuje :D
Aha i orientuje sie moze ktos jakie pozwolenia(oprocz zarejestrowania DG) potrzebuje aby moc legalnie sprzedawac do sklepow swoj towar?
wszystkie oh i ah,że marża 100% nie jest takie cudo - bo - sklepikarze nauczeni są pewnego magicznego słowa - zwrot - czy to czego on nie sprzeda ty musisz to zabrac i odliczyć od fv.
Żeby Donkin nie przywalił cenami byłoby ok, Burger King już raz też od nas uciekał a teraz znów włazi... Sam się zastanawiam czy to miałoby rację bytu - piekarnie pieką takich pączków masę ja kupuje od piekarni pączek z toffi i dżemem po 0,65gr ,w detalu 1zł, moje spostrzeżenia to to,że najlepiej się sprzedaje,lepiej niż bułki z różnymi przygwizdami, więc możne z donatami też źle by nie było.Grunt to dobra oprawa i cały marketing z tym związany, wymogi -patrz producent żywności..
Powiem tak- wolę zacofanego polskiego pączka niż rewelacyjnego amerykańskiego donuta. Mam znajomego Amerykanina, od kilku lat w Polsce. Na nasze pączki też mówi donuts, bo to są odpowiedniki. jedna różnica- pączki mają nadzienie, i za to je lubię. Mamy patrzeć na Amerykanów? Rozumiem, że przeciętna waga Amerykanina 120 kg świadczy o ich wyższości cywilizacyjnej. Zapatrzenie w zachód już minęło. Mcsyf jak wchodził do Polski, to też każdy chciał spróbować, a dzis ma swoich zwolenników, ale bez brawury. Pączki to nasza tradycja i moim zdaniem są lepsze od donutów. Zresztą donuty można kupić w wielu sklepach, ale nie na sztuki tylko paczkowane. Furory nie robią, bo to nędzna imitacja pączka. Liczą się przyzwyczajenia konsumenta.
Niby masz racje ,a jednak patrząc na polska spolecznosc co jada np. na sniadania to nie jest to bynajmniej staropolski chleb ze smalcem czy bigos na obiad. Ludzie chloną to co im daje zachod. Lubią probowac nowych rzeczy przykladem czego jest sukces fast foodow w Polsce. Glodny polak woli pojsc na fast fooda bo tak jest 'modniej' niz np. do baru mlecznego :) Pozdrawiam
Pytanko.
Czy wchodząc w ten biznes mam wieksze szanse na dofinansowanie z dotacji(produkcja, zero konkurencji)?
Aha i jakie warunki musisz spelniac moj produkt abym mogl go legalnie wystawic w sklepie? Pozdrawiam
musi być wyprodukowany z legalnych jajek i legalnej mąki..... a tak poważnie, przepisy co do znakowania towarów mówią o składzie, dacie produkcji, terminie przydatności,gramatura,w niektórych przypadkach PN (Polskie Normy), ale.... ciężko będzie nakleić na każdy pączek znaczek, od tego są odstępstwa - do wglądu musisz posiadać recepturę. Nie wiem czy przypadkiem nowy produkt nie musi być zaopiniowany (badania laboratoryjne i analizy). Gdyby w swoim punkcie sprzedawać 300-400 donutsów na początek można by myśleć o tym poważniej, czyli dystrybucja lokalna.Przy produkcji pow. 1000szt mogłoby być już ciekawie
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Produkcja i sprzedaz donutow": - Produkcja i sprzedaż win. - Obrazy - sprzedaz i produkcja - Produkcja i sprzedaż świec - PRODUKCJA I SPRZEDAZ SZASZŁYKÓW - Produkcja i Sprzedaż Biżuterii
Posty: 11
• Strona 1 z 1
|
|