Kilka lat temu producenci palet zmagali się z zatorem płatniczym. Ciężko było wyegzekwować przelewy za palety (Niemcy, Francja, Włochy), a Polakom nie opłacało się sprzedawać. Znałem faceta, co robił euro i miał pieczarkarnię - komornik siadł na niego i mu zabrał co nieco. Ale dzisiaj coś słyszałem, że stolarkę (drzwi?) do Włoch wysyła.
Poza tym 8-10 lat temu można było palety trzaskać na lewym, tanim drewnie (od rolników, leśników, którzy je po prostu kradli i z tego żyli). Dzisiaj to już nie przejdzie, większe normy. Drewno tez dzisiaj już drogie, poza tym roboczogodzina znacznie wzrosła wśród pracowników fizycznych
Kossik, odrzuty z palet ci będą robić, jak nie będziesz ich trzymał pod dachem. Sprytne oko odbiorcy to wychwyci. Kiedyś myślałem nad tym, dobrze, że nie wszedłem





