Magikold napisał(a):Całe szczęście, że w Polsce istnieje wolność słowa i wolno polemizować z wyrokami sądu znając ich uzasadnienie.
Właśnie dla tego, że orzecznictwo jest w tej sytuacji ubogie prawnicy z tak bogatej firmy mają niezłe "przełożenie" i powód w tej sprawie ma nikłe szanse na wygranie.
Pozdrawiam
Janusz
Taktyka koncernów polega na tym, że nie przyznają racji konsumentowi, podejmując próby pacyfikacji i zastraszania. To złożona dość machina.
Prawnicy koncernów patrzą na orzecznictwo, a nawet po złożeniu pozwu nie idą na ugodę. Często po przegranej w sądzie rejonowym nie wnoszą apelacji! Dlaczego? Gdyż postanowienia sądów apelacyjnych trafiają do orzecznictwa i przy kliknięciu w Lex-a (czy innej bazy) oraz kliknięciu ustawy i artykułu wyświetla się orzecznictwo. Prawie każdy sąd rejonowy skorzysta z orzecznictwa sądu apelacyjnego, albo sądu najwyższego, a to oznaczałoby przegraną koncernu w każdej podobnej sprawie. Nawet jak wyda postanowienie korzystne dla koncernu, to w apelacji prawie nigdy nie ma podtrzymania postanowienia sądu rejonowego.
Tak więc koncerny, nie uwzględniając roszczeń klienta liczą na to, że:
1. Klient tylko straszy, ale nie wniesie pozwu.
2. Może przegra sprawę w sądzie rejonowym i uzna się za pokonanego nie wnosząc apelacji.
Statystycznie koncerny kalkulują prawidłowo, co nie oznacza, że mają rację. Wbrew pozorom ci z PROVIDENT nie są tacy mocni i oryginalni, jak sądzisz.




