|
Prywatna poczta |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
ja mam pytanie do tych 90% pensji zwracanych przez pefron. 1085.57zł tyle kosztuje pracownik zatrudniony na pełny etat na minimalną krajową. Rozumiem, że za wywołanego cukrzyka otrzymuje sie od pefronu zwrot 90% x 1085.57zł = 977,01 co miesiąc (a raczej co dwa x 2)?
Ludzie praca listonosza to bardzo ciężkie zajęcie. Kilka lat temu miałem przygodę z pocztą, właśnie jako listonosz + studia zaoczne. To była makabra. Miałem 20 lat a niejednokrotnie siadałem doręczając 100-150 przesyłek poleconych dziennie. Nieraz na pysk padałem, a wy mi tu o cukrzykach piszecie. Smiechu warte. Ja rozumiem walczmy z monopolistami (już nie pracuję na poczcie) ale nie piszcie ludziom bzdur że inwalida może być listonoszem! Chociażby teraz, upały 32 stopnie a tu cukrzyk idzie z torbą i listy nosi...
Nikt nie mówi tu o cukrzykach tylko o osobach niepełnosprawnych. Po drugie, mój wspólnik był listonoszem na poczcie i w ciągu 8 godzin pracy nosił 250-300 listów. Pozatym po co ta polska mentalność się odzywa. Zobaczymy za kawałek czasu, jak to się rozwinie, a wtedy ciekawe czy też będziecie tak lamentować. A z tgo co widzę idzie w bardzo dobrym kirunku.
Mówisz 300 listów? No to spróbujmy je roznieść, pracując 8h. Zatem sortowanie, drukowanie kart doręczeń to 1h. Wyjście w rejon 15 min (1,15) doręczenie jednego listu z podpisaniem i dotarciem to ok 5 min (5*300 = 1500 min/60=25h (1,15+25=26,15h), powrót z rejonu 15min (26,15+ 15 min = 26h30min), rozliczenie takiej ilości to około 1h (26h30min + 1h = 27.30 min) Zatem listonosz którego znasz to supermen, chyba że nosił listy do firm które jednorazowo odbierały po 10 listów zatem 300/10=30 a to jest liczba wykonalna. Jak widać w celu uproszczenia obliczen opuściłem zwykłe przesylki listowe, przekazy, gazety, emerytury, ulotki reklamowe itp...
wydaje się jednak, że stopień niepełnosprawności ma jednak znaczenie.
Dla pracodawcy z otwartego rynku pracy w 2006 roku kwoty dofinansowania do wynagrodzenia osób niepełnosprawnych są następujące: znaczny umiarkowany lekki specjalne schorzenie 993,33 840,51 382,05 bez specjalnego schorzenia 772,59 653,73 297,15 specjalne schorzenie to: choroba psychiczna, upśledzenie umysłowe, epilepsja, osoba niewidoma znaczny to I grupa, umiarkowany II, a lekki III. Kto ma te listy rozwozić?
Primo
Wasze wyliczenia wyliczeniami. Chyba wiem ile osób pracuje i wiem jak się roznosi listy, bo sam też jeszcze noszę. Po co wogóle jakieś dysputy na ten temat. Jak Jakie 5 minut dotarcie do klienta. Jeśli pracowałeś na poczcie, to powinieneś wiedzieć, że poczta polska średnio daje czas na doręczenie poleconego 1,5 minuty, a nie 5. Po drugie, naprawdę niezdolni do tak ciężkiej pracy zajmują się biurem , obsługa klienta, sortowanie listów itp. Noszą też studenci, emeryci , renciści (nie wymyślajcie od razu jakiś niewiadomo których rent inwalidzkich itd.)
Kolego, średnia dzienna na poczcie to jest ok 100 przesyłek za podpisem (listy, przekazy). Jeżeli nosisz to wiesz jaka to ciężka praca. Więc niech mi nikt nie wciska że cukrzyk może zapierniczać aż mu pot plecami leci. Dla przykładu. Zimą jak chodziłem po blokach to ludziska kuryki i im zimno a ja koszulka i bluzeczka i jeszcze spocony. Dla treningu zapraszam kogoś żeby w ciągu 2 godzin 40 razy na 4 piętro wszedł. Zobaczy co to za praca. Pozdrawiam
Powiedz człowieku czego chcesz dowieść prowadząc taką bezsensowną gatkę. Co ty się tak ku..a uczepiłes tych cukrzyków. Przecież wyraźnie napisałem , że nie tylko oni roznoszą listy. Po drugie, nie roznosi się tylko listów poleconuch ale też zwykle. I owszem zdarza się, że wpada się dojednej firmy i zostawiasz 5-7 listów. A z twoim biadoleniem, to można mieć pretensję do ludzi kopiuących rowy , że za wolno kopią. Co ty wogóle mówisz. 100 listów to się robi max w 2-3 godziny. Wiem bo samjako właściciel firmy noszę. A ty pieprzysz o jakimś pocie na plecach i , że w koszulkach biegałeś. Zadaj sensowne pytanie, a nie pierdzielisz, ż się nie da. Niestety w Polsce żyje za dużo takich osób jak ty. Cały czas gadają , że się nie da. I przez to jesteśmy 100 LAT ZA MURZYNAMI
jesteś cukrzykiem? :mrgreen:
przypomina mi to rozmowe na temat wyższości jaskółki europejskiej nad afrykańską (czy też odwrotnie). Tylko która ma kokos?
Witam
A teraz konkrety do QBANA.Powiedzmy zaczynam działać w mieście 20-30 tysięcznym. sredniozamożnym. Wynajmuję lokal 30-40 m kw za 700-1000 zł miesięcznie + opłaty licznikowe-100-300 zł .Lokal jest w bliskim centrum. Zus 260 zł (dopiero zaczynam),składka na stowarzyszenie -200 zł (wysoka ,zwłaszcza dla początkujących) .Koperty 50 gr cena 40(cena wliczona w usługę) gr-1000 kopert 400 zł,te 1000 kopert waży 50 kg które trzeba przywieść samemu lub skorzystac z PP albo firmy kurierskiej.Gdy jestem pewnie osadzony na rynku i mam podpisane umowy z sek.publ i ilości do roznoszenia są znaczne , (co wymaga czasu )moje perespektywy i koszta są inne od osoby która dopiero zaczyna.Chodzi o początki,jezeli moje koszta są w granicach 1260-1760 zł +paliwo i inne drobne wydatki 1500-2000 zł i oczywiscie podatki.Jezeli zakładając mam 1000 listów w miesiącu( 40% to zwykłe, 60% za 2 zł, ze zwykłych mam 20 gr a poleconego 1 zł na czysto ),400 listów po 20 gr=80 zł , 600 list po 1 zł ,razem 680 zł zaokrąglajac 700 zł. Miesięcznie muszę roznieśc 2000-3000 listów,samemu,moge zatrudnic inwalidę,emeryta ,,renciste itp.Kiedy pojawi sie mój zarobek pierwszy 1000zł ? Mozliwe ,ze zle to wszystko liczę ,jezeli tak to mnie popraw. W ideę pryw. p-ty wierzę i zainteresowanie firm,ale czy mógłbyś się odnieść do moich wyliczeń i czy one są bliskie rzeczywistym. pozdrawiam
Prawie dobrze
Napisałem , że około 40 % są listy za 1,20 zł. Natomiast ponad 40 %, grubo ponad są to listy za 3 zł. Niestety faktem jest, że koperty sprawiają ogromny kłopot. Bo muszą ważyć i faktycznie 1000 kopert waży dużo. Jeśli chodzi o cenę koperty to już może znaleźliśmy firmę która nam robi je jeszcze taniej, dużo taniej. Niestety jest monopol, będziemy z tym walczyć dlatego powstało stowarzyszenie. Jeśli jesteś zainteresowany, to więcej informacji na mail, czy to mój czy na stowarzyszenie. Napewno pomożemy, chyba że w twojej miejscowości jest juz osoba , która z nami współpracuje. Podr.
Witam
Uczepiłem się cukrzyków no cóż to nie ja chcę zatrudniać inwalidów. Ale ok temat zamknięty. Rozumiem że stowarzyszenie rozwija się dosyć dynamicznie, zyski rosną. A co z korespondencją międzymiastową i na tereny wiejskie? Czy myślicie o tych obszarach?
Witam
Jeśli chodzi o obszary, ja doręczam korespondencję na cały powiat. Także obszary wiejskie sa obsługiwane, przez nas. Częśc urzędów gmin już korzysta z naszych usług. Natomiast jeśli chodzi o przesyłki międzymiastowe, to zależy wszystko od tempa rozwoju, prywatnych poczt. Myślę , że jeśli z ok 350 miast powiatowych w polsce ok 70 procent będzie już pracowało w naszym stowarzyszeniu, to takowe przesyłki ruszą. Mam taką nadzieję. Pozdrawiam
Proszę o podanie konkretnych adresów o.pocztowych Do czytelników (moja prywatna opinia i mozna ja tylko stosowac jako ostrzezenie) Z mojego kilkunasto letniego doswiadczenia z biznesem spotykalem sie z roznymi ludzmi jedni probowali naciagnac w ten inni w inny sposob ale jednak zawsze dzialaly moje instynkty od takich ludzi trzymalem sie zdaleka teraz tez cos wyczowam (kazdy moze nopowiadac bajek pozniej je sprzedawac po 200 /m-c a tu nie o to chodzi jezeli ktos chce otworzyc nowa firme na zasadzie ajencji {tak przynajmniej jest w mojej firmie} to zapraszam go do firmy objasniam co i jak w miare mozliwosci pokazuje juz dzialajace "oddziały".Na tomiast tutaj widze, pada pytanie o adres oddziały jest informacja ze oddział jeszcze się tworzy natomiast post dalej opisuje jak wspaniale oddziały funkcjonują) Pozdrawiam AniRemis
ANIREMIS
My nic nie sprzedajemy. Żadnej licencji. Możesz taką działalność prowadzić i tylko twoja wola czy do STOWARZYSZENIA SIĘ PRZYŁĄCZYSZ czy nie. Stowarzyszenie nie sprzedaje licencji. Przystępując do niego masz znak i nazwę i ludzi którzy też działają w kierunku rozwoju tego typu działalności. Jeśli chodzi o adresy, to też niezrozumiałeś. Kraków będzie obsługiwany nie przez stowarzyszenie tylko przez podmiot gosp. działający w ramach stowarzyszenia. No niestety pani Justyna jeszcze miasta Kraków nie obsługuje ale będzie , bo jest w trakcie prac. Natomiast jeśli ktoś chce zobaczyć to zapraszamy , Gorzów , Koszalin, Lublin, Staszów, i kilka innych miast już działa. Wystarczy zadzwonic, lub email i się dowiedzieć. Zaraz będzie się nasuwało wam pytanie "po co to stowarzyszenie?" Powstało po to , żeby wszystkie podmioty skupione mogły walczyć z państwowym komunistycznym monopolem poczty polskiej. Samemu było by trudno, natomiast gdy już jest ponad 25 podmiotów reprezentowanych przez prawnika to już to wygląda , i to nie jest moja opinia tylko osób z urzędów publicznych związanych z pocztą chociażby. Pozdrawiam
|
|