Witam
mam pytanko dotyczace przecenionych spolek,
1. Czy mozna jakos wyliczyc ktore spolki sa przecenione ?
2. Skąd to wiadomo ze dana spolka jest przeceniona, ze za malo kosztyje lub zadużo ?
pozdr
|
Przecenione spółki ? |
Przecenione spółki ?
Posty: 2
• Strona 1 z 1
Biznes Forum
‹ GPW
‹ GPW - Giełda Papierów Wartościowych
Autor
Wiadomość
Witam
mam pytanko dotyczace przecenionych spolek, 1. Czy mozna jakos wyliczyc ktore spolki sa przecenione ? 2. Skąd to wiadomo ze dana spolka jest przeceniona, ze za malo kosztyje lub zadużo ? pozdr
Niekoniecznie inwestowanie w wartość czy w trend może być tym co potrafiłbyś robić - kilka lat temu na grupę pl.biznes.wgpw wrzuciłem tekst traktujący o inwestycjach w spółki tzw. dużego ryzyka :
Tego się nie dowiesz póki nie obstawisz '' mawiał jeden z największych inwestorów XX wieku Jesse Livermore http://www.superbookdeals.com/cgi-bin/m ... item=12466 &bisac= . W XXI wieku - wieku w którym każde dziecię ma komputer pod strzechą należało by powiedzieć - tego się nie dowiesz póki nie przetestujesz na danych . W jednej z moich ulubionych książek A.D. 2004 "Trade like a hedge funds '' autor stawia tezę popieraną dowodami że ludzie mają skłonność najpierw mają skłonność do działań pod wpływem emocji - np. euforii czy paniki a potem do powrotu do logicznego myślenia. Ciekawe są badania inwestycji w spółki które stały się spółkami powszechnie uznawane za śmieciowe czyli te którym po raz pierwszy wydarzyło się spaść poniżej poziomu 5 dolarów. Ciekawi jesteście co by się stało kiedy kupić by te spółki i dokładnie po miesiącu zamknąć na nich pozycje ? Okazuje się że na 7000 spółek notowanych na giełdach Nasdaq , Nyse i AMEX w okresie 1998 - 2003 można by było zrobić 1886 transakcji ze średnim profitem (po skumulowaniu trafnych i nietrafnych transakcji) na każdej 11,2% z zamkniętych inwestycji przy trafności strategii na poziomie 58,86% . Jeszcze bardziej zaskakujące są badania inwestycji w spółki które zostały uznane za bankrutów :w takie jak Enron, WorldCom czy Kmart . Okazuje się inwestując w akcje na dzień po odwieszeniu notowań po ich upadku można by było co najmniej podwoić swój kapitał w najbliższych kilku dniach. Zobaczmy ile zyskały akcje od dnia odwieszenia notowań po smutnych dla wcześniejszych akcjonariuszy wydarzeniach do lokalnego ekstremum odbicia : US Airways dzień po odwieszeniu 0.25$ maksimum 0.75$ ewentualny profit + 200% WorldCom dzień po odwieszeniu 0,08$ maksimum 0.17$ ewentualny profit + 113% FAO Schwarz dzień po odwieszeniu 0,25$ maksimum 0.63$ ewentualny profit + 152% Kmart dzień po odwieszeniu 0.70$ maksimum 1.63$ ewentualny profit + 133% UALCom dzień po odwieszeniu 0.64$ maksimum 2.09$ ewentualny profit + 226% I wreszcie lider - ulubieniec nie tylko listy pl.biznes.wgpw swojego czasu listy Enron. Enron dzień po odwieszeniu 0.26$ maksimum 1.26$ ewentualny profit + 385%. Czyli w każdym z tych przypadków padłby "dubel" gwarantowany . Płynność ? Średnio 70 mil sztuk dziennie na każdej z tych spółek. Czemu o tym w tym wspominam w tym miejscu ? Chyba dlatego że podobnie jak Aluther uważam że są rzeczy ludziom drogie, marnujące wiele czasu i dające pozorne nadzieje takie jak analizy P/E , sezonowość, linie trendu czy świece japońskie które nie działają i pewnie nigdy działać specjalnie skutecznie nie będą i są techniki które pozornie są nic nie warte ale mogą być więcej niż tylko efektywne. Jednak wydaje mi się, ze traktowanie wyników funduszy inwestycyjnych jako wskaźnika skuteczności jakiejś metody z kilku powodów nie jest dobrym rozwiązaniem, mianowicie, kryterium minimalnej płynności spółek w które te fundusze inwestują sprawia, że dokonują zakupów już po dużych wzrostach. A jaki wskaźnik skuteczności oprócz wyników funduszy byłby lepszym rozwiązaniem? Wskaźnik skuteczności analityków wydających rekomendacje i doradców inwestycyjnych? Skąd płynie teza, że zakupy są dokonywane właśnie po dużych wzrostach? Żywię przekonanie, że analizy mają właśnie na celu dokonanie zakupów w okresie poprzedzającym te duże wzrosty, a AF ma na celu prognozować przyszłe wydarzenia na podstawie analiz wydarzeń z przeszłości zawartych w raportach i na takiej podstawie oszacować krótko i długoterminowe zmiany w wielkości zysku, strumieni przepływu pieniądza i całej reszty, aby wybrać walory niedowartościowane i zamykać pozycje na przewartościowanych. Przeważająca część portfela jest zainwestowana w spółki o bardzo dużej kapitalizacji, których wzrosty są powiedzmy przeciętne, te najbardziej atrakcyjne, które rosną znacznie szybciej niż rynek są przeważnie na tyle małe, że tego wzrostu nie widać w wynikach. Nie koniecznie, istnieją też przecież fundusze operujące jedynie na małych spółkach. Jeśli się opierać na kryteriach kapitalizacji, po co w takim razie cokolwiek prognozować? Kupić „te płynne” i cześć.... Trudno sobie też wyobrazić aby taki fundusz zainwestował środki w kilka 4-5 czy 10 spółek i miał możliwość szybkiego wyjścia z takiej inwestycji stosujac zlecenie stop. Poza tym w funduszu pracują ludzie i nie zawsze chce im się pracować po godzinach żeby pobijać jakieś rekordy skoro premia za to wcale nie jest większa niż inne indywidualne metody zarobienia pieniędzy. No to są akurat sprawy wręcz oczywiste, maksymalne dopuszczalne zaangażowania w jeden walor są jednymi z podstawowych założeń regulacyjnych przedsięwzięcia. Pozostaje jedynie kwestia, co z tego wszystkiego wynika dla naszego kolegi, który szuka skutecznej metody inwestycji. Zaproponowałeś analizę fundamentalna popartą odpowiednim podziałem portfela, fajnie , tylko jakoś nie widzę pomysłów na ten odpowiedni podział a póki co i o samej analizie jakoś nam dyskusja się nie rozwija. Jeśli masz jakąś fajną koncepcję osiągania lepszych wyników niż indeks miło by było gdybyś wyszedł poza ogólniki.
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Przecenione spółki ?": - przecenione gazety - Spółki - Spółki - Kredyt dla spółki z.o.o lub ltd - Założenie spółki
Posty: 2
• Strona 1 z 1
|
|