Witam!
Ja i mój kumpel myślimy o założeniu firmy zajmującej się przeprowadzkami w stolicy i nie tylko. Polujemy na dotację z Urzędu Pracy (około 15tys). Mieszkamy kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy, ale mamy dobrych znajomych ze sporym podwórkiem w mieście, więc problem bazy dla samochodu byłby rozwiązany. Poza tym kolega z Gdańska oferował pomoc i ewentualną reklamę w Trójmieście. Mamy znajomego informatyka (strona internetowa za free) i mnóstwo zapału, ale wiadomo, że to nie jest gwarantem sukcesu. Na początek rozważamy kupno jednego samochodu, drugi możemy ewentualnie pożyczyć od znajomych. Jako że "reklama dźwignią handlu", myśleliśmy o koszulkach z logo firmy i gadżetach dla klientów typu długopisy, smycze do kluczy, wizytówki. Jesteśmy młodzi, zdyscyplinowani i chcemy nadrobić kulturą osobistą i indywidualnym podejściem do klienta.
Z racji tego, że mieszkamy na terenach wiejskich, mamy dostęp do świeżych, pochodzących z ekologicznych upraw owoców, warzyw, mięsa i jaj. Klienci powinni docenić te walory, zwłaszcza, że dowóz mieliby gratis i konkurencyjne ceny, bo prosto od rolnika.
Nie chodzi nam o niewyobrażalne kokosy, tylko o godziwe, uczciwe zarabianie pieniędzy na utrzymanie rodziny i inwestowanie w firmę.
Bardzo proszę o opinie czy taki biznes by wypalił. Czekamy na porady, wskazówki, krytyczne uwagi bo na pewno o czymś zapomnieliśmy.
Pozdrawiam :-)



