Witam wszystkich serdecznie.
Mam 20 i jestem studentem 1 roku Akademi Morskiej.
Mam pewien pomysł na biznes ale potrzebuje pomocy..
Przejżałem całe forum i nie znalazłem ani jednego podobnego postu :)
Mieszkam na wsi w pobliżu mnie znajduje sie miasteczko ok 50 tys mieszkancow.
Przejdźmy do szczególow.Naprzeciwko mnie znajduje sie świeżo otwarty zakład weterynarii.Wpadłem na pomysł aby otworzyć psi salon usługi były by związane konkretnie ze strzyżeniem psów. W pobliżu 100km znajduja ją sie może 3 takie salony.
Problem polega na tym czy miał bym tak naprawde klijentow.Gdzie mugł bym sie zareklamować ? i wogóle jak oceniacie moje szanse. Dowiedziałem sie że są dotacje z urzędu pracy dla bezrobotnych na tego typu kursy o ktorym przeczytałem w Metro.
Poniżej artykuł ktory mnie motywuje do działania. Proszę o jakieś podpowiedzi
Metro - poniedziałek 3 grudnia 2006: "BIZNES W PSICH LOKACH".
Urzędy pracy finansują bezrobotnym kursy na spawaczy, tokarzy, frezerów... ale także na psich fryzjerów! Z takim zawodem można zarobić nawet 5 tys. zł miesięcznie.
Za godzinę strzyżenia w profesjonalnym salonie psi fryzjer dostaje ok. 50 zł. Jak twierdzą znawcy rynku, psi fryzjer to nie tylko intratne zajęcie, ale także przyszłościowe Wykłady z historii psich ras i ćwiczenia, podczas których w ruch idą nożyczki. Do tego stylizacja i najnowsze trendy w psiej modzie. Tak właśnie wygląda odbywający się w Łodzi kurs, na którym bezrobotni z całego kraju uczą się, jak zrobić czworonoga na bóstwo. Pełne szkolenie, dojazd i zakwaterowanie w Łodzi to koszt przekraczający 2,5 tys. zł. Ale za wszystko płaci urząd pracy. Na tak niecodzienny kurs bezrobotni zgłaszają się sami - ustawa o promocji zatrudnienia pozwala wybrać dowolne szkolenie i starać się, by sfinansował je urząd. - W ten sposób trafiły do nas pierwsze bezrobotne osoby, obie z województwa łódzkiego - opowiada Ewa Grabowska, właścicielka łódzkiego salonu psich fryzur, w którym bezrobotni poznają tajniki zawodu. - Wieść chyba rozniosła się pocztą pantoflową, bo od tamtej pory urzędy pracy przysyłają nam kursantów z całego kraju, nowa grupa rusza już 11 grudnia, będą w niej ludzie z Krakowa, Przemyśla, Leszna, a nawet Ostrowa Wielkopolskiego. Wyszkoliliśmy już około 30 osób. Byli wśród nich nie tylko ludzie związani ze zwierzętami, jak weterynarze czy zootechnicy, ale nawet górnicy i byli policjanci! I wszyscy pracują w zawodzie! - dodaje. Skąd popyt na takie zajęcie? Psi fryzjer po prostu nieźle zarabia. Za godzinę strzyżenia w profesjonalnym salonie dostaje ok. 50 zł. - W znanym salonie, których na razie jest w kraju tylko kilka, przez miesiąc można zarobić nawet 10-15 tys. zł - mówi Ewa Grabowska. - Ale tym, którzy dopiero zaczynają, też nie powodzi się najgorzej: od wiosny do jesieni, czyli w sezonie, gdy salony zapełniają się psią klientelą, miesięczny zarobek to ok. 4-5 tys..
Pozdrawiam
Bartek




