siemaszaa napisał(a):nie ma to jak 1000 pomysłów na minutę.
pomyslowośc to raczej atut : )
|
Pub dla nastolatków - strona 2 |
Pub dla nastolatków
Posty: 36 • Strona 2 z 3 • 1, 2, 3
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
pomyslowośc to raczej atut : )
Pomysł ciekawy, ale moim zdaniem rekonesans lepiej zrobić u rodziców 6-klasistów:) Mam brata w 3 gimnazjum i myślę, że mógłby czasem odwiedzać taki lokal, jeśli ceny były by przystępne. Duża część młodzieży w tym wieku spędza czas u kogoś w domu lub włóczą się z nudów. Szczególnie na zimę takie miejsce mogłoby mieć wzięcie. Muisz też pamiętać, że młodzież w wieku gimnazajnym nie należy do aniołów, więc możesz spodziewać się różnych rzeczy. Np coś takiego jest możliwe: grupka chłopaków kupiła sobie gdzieś piwo, wypili je i przyszli do twojego lokalu, wracają do domu i rodzice się zorientowali, że coś pili. Oni powiedzą, że siedzieli u Ciebie. Mimo, że nie prowadzisz sprzedaży alkoholu masz już złą opinię w mieście. Wiem, że jest to śmieszny przykład, ale przypomniały mi się lata gimnazujm hehehe :)
Nie powinnaś tak robić wyliczeń. Dla każdego dnia tygodnia powinnaś wyliczyć osobno. Bo wiadomo, że w poniedziałek będzie inna ilość osób, w piątek inna i w niedzielę inna. Do tego dochodzą dni świąteczne i dni wolne od pracy. Jak dokładnie tego nie wyliczysz to może Cię to później sporo kosztować. Ogólnie piszesz dużo konkretów. Podoba mi się to. Życzę sobie więcej takich osób na tym forum. Pozdrawiam
Witaj! Mam brata w tym wieku i powiem Ci, ze 12latkow bardziej ciagnie do doroslosci ;). Musialbys sie po 1 bardzo wyroznic na tle innych miejsc, aby przyciagac klientele. Dzieci sa malo stabilne emocjonalnie (jak wiadomo ;) ), wiec wystarczy starszy kolega, ktory uzna Twoj bar za obciach i stracisz powiedzmy 5klientow na stale, ktorzy beda glosic antyreklame innym, aby pokazac jacy sa fajni i ze na nich to nie robi wrazenia ;). Poza tym jesli chodzi o 12 letnie dziewczyny, to je juz sex, narkotyki, czy picie pociaga (moze lekka przesada ;p) i chca byc dorosle. W malych miasteczkach i wsiach, to jest masakra, bo tu 12latki wygladaja na 17 i zadna nie pojdzie do baru dla dzieci z henna ;) To juz nie te czasy ;) 10latki juz uwazaja takie rzeczy za dziecinade ;) Lepiej nastaw sie na 3-8lat, gdzie dzieci beda wpadac z rodzicami. Ale wazne sa badania zarobkow ludzi , bo np. w moim miasteczku nie wielu na mc donalds stac, a co dopiero na to ;). Pozdro ;)
Odświeżam temat. Czy spotkał się ktoś z takim pubem? Jak to funkcjonuje? Mam szansę z tym pomysłem?
mysle ze dobra inwestycja w takim lokalu byloby kupienie jakiegos xbox`a to powinno przyciagnac tez tych starszych nastolatkow, moze popytaj dzieciaki czego im brakuje w miescie (macie np salon gier?)
A ja zgadzam się z powyższą wypowiedzią i innymi krytycznymi również. Dodam, że osobiście nie pozwolił bym swoim dzieciakom na chodzenie w takie miejsca. Sama nazwa "bar" źle się kojarzy. Teraz będą chodziły do baru dla nastolatków a od 18nastki do prawdziwego baru. Ciekawe, który normalny rodzić zamiast wypełnić dziecku wolny czas poprzez wartościowe rozrywki, zapewnić zajęcia pozalekcyjne, podsunąć pomysł na jakieś hobby, po prostu wyśle dziecko do "baru". A to, że mieszkam, w małej miejscowości, w przypadku wychowania dzieci, uważam jako plus. I naprawdę nie widzę potrzeby istnienia takich miejsc. Są zajęcia w szkole, kółka zainteresowań, zajęcia w domu kultury, odrabianie lekcji, jakieś prace domowe, filmy, książki, komputer również można wartościowo wykorzystać. Po co dzieciaki od małego przyzwyczajać do siedzenia w barze?
wez pod uwage ze dzieci nie mysla tak jak ty (kółka zainteresowań, zajęcia w domu kultury, odrabianie lekcji)...
a na pewno lepiej pic piwo w barze niz w bramie
Co do pierwszej części wypowiedzi - to zależy od rodziców i trochę nauczycieli. I jeśli o tym nie myślą, to jest coś nie tak z ich wychowaniem. Co do drugiej części - i w bramie i w barze przynosi te same skutki. Po prostu w barze piją ci, co mają większy budżet na to. Nie ma znaczenia miejsce, a ilości i podejście do tego. Nie neguję samego picia piwa, ale musi być na to odpowiedni wiek i umiarkowanie, nie może to być sens życia. Nie mam co robić, to się nachlam i będzie wesoło.
pewnie masz racje, ale sa rozne rodziny i nie wszystkim zalezy na dobrym wychowaniu dzieci (albo nie wiedza jak to robic) a dzieciaki tez sa rozne, jedne sie ucza, drugie imprezuja, najlepiej jak udaje im sie laczyc te 2 rzeczy ale tak wogole to temat jest o robieniu kasy a nie o wychowaniu wiec troche zboczylismy z tematu chyba :)
Po 1 to jezeli moge sie wtracic to w moim zamzsle ma to byc lokal bezalkoholowy.
Po 2 zgadzam sie z tym ze dzisiejsza mlodziez ma w nosie dom kultury czy kolka zainteresowan. po 3 to planuje tam rozrywke na poziomie i nie mam zamiaru deprawowac mlodych ludzi. Po 4 mysle o miejscu gdzie te dzieciaki moglyby milo spedzic czas zamiast szlajac sie po ulicach w niewiadomym celu. Po 5 ponawiam pytanie- czy ktos widzial podobne miejsce.
Wszystko się zgadza, na poziomie, ale nie nazywaj tego barem, bo się źle kojarzy w zestawieniu z dzieciaki. Wyobraź sobie, jak zareaguje niejeden rodzic, gdy go dzieciak spyta, czy może iść do baru. Może po prostu świetlica, lub klub, lub wymyśl jakiś modny nowy wyraz, czasoumilacz, czasowypełniacz, lub coś w tym stylu.
Furgonik. A gdzie ja nazwalam to miejsce barem. Nigdy nie uzylam tego okreslenia.
No masz rację, PUB, ale czym to się różni? :) Przecież to to samo jest.
Nie sądzę- bar to raczej mleczny albo mordownia :) a tymczasem pub to rozrywka ale w sumie zwał jak zwał chodzi o sam pomysł.
Posty: 36 • Strona 2 z 3 • 1, 2, 3
Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|