Na dworcu kolejowym w moim mieście sa dwa puste boksy (przerobione z kas pomieszczenia). Czy myslicie ze warto zakladac tam sklepik z artykulami spozywczo-papierniczymi albo maly hot-dog lub zapiekanke? Moze kanapki?
Dworzec jest w 100-tysiecznym miescie. Jest na nim sporo innych boksow, przed dworcem jest kurczak z rozna, jest salonik prasowy i z 5 innych boksow z artykulami spozywczymi lub prasowka, antykwariat i salon gier. Bok o ktorym ja mowie jest ostatni w ciagu, ale bezposrednio na glownej hali. Zastanawiam sie nad otworzeniem w innym punkcie miasta kiosku Ruchu ale majac do wyboru taki kiosk a miejsce na dworcu dochodze do wmiosku ze chyba na dworcu bedzie mniejsze ryzyko otworzenia czegokolwiek? Jak myslicie?
pozdrawiam



