Witam,
prowadzę mały punkt gastronomiczny na Mokotowie w Warszawie. www.rodosbar.pl. Rozwozimy sporo jedzenia po firmach, których na Mokotowie i Służewcu przemysłowym są setki. Biurowce wyrastaja jak grzyby po deszczu. I tu jest klopot. O ile do mniejszych firm wpuszczani są wynajęci przeze mnie ludzi do roznoszenia ulotek, o tyle do dużych biurowców nie sposób trafić. Tam jest najlepsza klientela, gdyż zamawiją po kilka porcji obiadowych - z całego piętra, działu itd. Kiedys byly druki bezadresowe. Teraz ten sposób jest kompletnie nieskuteczny. Co sugerujecie:
direct mailing?
rozdawanie ulotek rano przed biurowcem osobom idącym do pracy ?
Czytałem tu na forum, że nachalna reklama nie jest dobra i staje sie antyreklama.
Jakies pomysly?
Bardzo dziękuje za podpowiedzi.


