Witam,
jestem tutaj nowy, ale od razu chciałbym poruszyć temat który bardzo mnie nurtuje.
Od pół roku nieefektywnie szukam pracy. W grudniu zostałem przyjęty na kurs szkoleniowy firmy Aquilamed w kaliszu, która sprzedaje wodne odkurzacze-filtratory powietrza Ritello. Miałem zostać zatrudniony jako kierowca rozwożący te urządzenia, najpierw jednak po szkoleniu miałem zdać egzamin. Prowadzący kurs proponował mi przejście na stanowisko przedstawiciela bez konieczności zdawania egzaminu. Chociaż było to pewne stanowisko, nie odpowiadało moim oczekiwaniom (nie lubię wtryniać ludziom kitu), dlatego zostałem przy kierowcy w efekcie czego nie dostałem pracy w ogóle, bo egzamin poszedł mi bardzo średnio. W tym tygodniu jednak dostałem się do podobnej firmy na podobny kurs także w kaliszu. Tym razem urządzenie nazywało się Medical System Prince Lion, wyglądało trochę inaczej i nie miało zwijanego automatycznie kabla :D W każdym razie zszokowało mnie to, że facet zaczął używać identycznych sformułowań jak tamten w Aquilamed! Prezentację urządzenia rozpoczął od jego budowy (wszystkie części nazywały się tak samo) wymieniając separator jako jego główną część. "Sercem naszego urządzenia jest separator. Separator separuje, czyli oddziela coś od czegoś. W naszym przypadku kurz od powietrza, powietrze od wody, wodę od silnika i nasze urządzenie od konkurencji, ponieważ jest to jedyne urządzenie z taką budową separatora na rynku". Po tych słowach zdębiałem, ponieważ są to identyczne wyrażenia reklamujące Ritello. Potem przystąpił do omawiania funkcji "medycznych", a więc filtracji, nawilżania, aromatyzacji, jonizacji, jodyzacji i innych. Oczywiście, cały czas omawiał to identycznie z przedstawicielami aquilamed.
Ze spotkania wyszedłem w połowie, kiedy facet przedstawił warunki finansowe pracy (o wiele gorsze niz w Aquilamed) i jest to w sumie jedyna różnica między tymi firmami.
Mam zatem pytanie, czy ktoś z Was spotkał się już z tymi lub podobnymi firmami? Nie wydaje mi się to uczciwe, biorąc pod uwagę, że urządzenie kosztuje od 8,5 do 5 tys a przedstawiciel dostaje z jego sprzedaży równy tysiąc. Zysk musi być ogromny jeżeli ludzie kupują taki badziew.
Ciekawi mnie też, dlaczego ich gadka była prawie identyczna? Były to bliźniacze firmy czy ta branża czerpie z jednego wzorca prezentacji? Już na rozmowie kwalifikacyjnej zaskoczyło mnie, że facet miał dla mnie identyczną ankietę.
Cóż, zostaje mi tylko szukać dalej.
Sorry za rozprawkę ale musiałem sie wygadać :)
Pozdrawiam i życze udanych biznesów :D



