Witam,
mam mały problem, ale mam nadzieję, że mi pomożecie go rozwiązać. Opiszę problem:
Sprzedaję w Czechach towar. Mam konto w czeskim banku, żeby usprawnić (czytaj przyspieszyć) transakcję, wiadomo przelew międzynarodowy trwa długo. Klientowi daję cenę powiedzmy 100.000 CZK. On mi przelewa te pieniądze na konto. Ja wystawiam fakturę na te 100.000 koron czeskich, ale w księgowości rozliczana jest po kursie średnim NBP z dnia poprzedniego, powiedzmy, że kurs wynosi 0,1560 PLN, co daje 15.600 PLN. Wypłacam te 100.000 CZK z banku, idę do kantoru i sprzedaję je i już niestety po kursie 0,1510. Defacto dostaję na rękę 15.100 PLN. Ale wg naszego kochanego urzędu skarbowego dostałem o 500 PLN więcej, co mi powiększa dochód. A w kieszeni brak. Jak zrobić, żeby uniknąć takich różnic. Czy mogę wziąć kwitek dla księgowej i rozliczy różnice kursowe?
Albo jak zrobić, żeby Czech zapłacił mi na konto czeskie ale w złotówkach, wtedy nie będę miał problemu.
Dzięki za sugestie.



