witam
dostałam postanowienie z Sądu rejonowego że muszę zapłacic 510 zł (grzywna + koszty postępowania) tylko że sprawa miała miejsce w lipcu zeszłego roku i sąd orzekł 80 zł kary (kara + koszt postępowania), po około 2 tygodniach wyjechałam za granicę i nie było mnie 4 miesiące! wróciłam do kraju w listopadzie a w styczniu dostaje list z sądu ze mam zapłacic 510 zł bo nie wpłaciłam w ciągu 30 dni od lipcowej sprawy grzywny tylko ze wówczas nie dostałam zadnych informacji gdzie mam to wpłacić.() czy nie powinnam najpierw dostać jakiegoś wezwania do zapłaty i przekazu wraz z danymi gdzie mam to wpłacić. możliwe ze podczas mojej niobecności coś przychodziło ale przecież chyba dopiero po doręczeniu takiego przekazu wraz ze stosownymi informacjami mam 30 dni na uregulowanie należności a ja nic takiego nie dostałam! chcę napisać odwołanie ale nie wiem na jakich argumentach sie oprzec i jak to poprawnie sformułować!
proszę o pomoc paulina (mam 7 dni na odwołanie)



