Również mam w planach otwarcie Salonu Sukien Ślubnych i wieczorowych. Mieszkam w woj. dolnośląskim.
Proszę o kontakt osoby, które mają doświadczenie w tej branży i udzielą mi kilka porad.
Mój e-mail - salon.mademoiselle@gmail.com
Pozdrawiam :)
|
Salon sukien ślubnych - strona 2 |
Salon sukien ślubnych
Biznes Forum ‹ Biznes, Dotacje z UP i UE ‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
Również mam w planach otwarcie Salonu Sukien Ślubnych i wieczorowych. Mieszkam w woj. dolnośląskim.
Proszę o kontakt osoby, które mają doświadczenie w tej branży i udzielą mi kilka porad. Mój e-mail - salon.mademoiselle@gmail.com Pozdrawiam :)
Witam ja tu szukam po internecie tematu,a tu jest!
Kochani podzielcie sie wiadomościami na forum jak sie do tego zabrac . Dzieki.pozdrawiam
prosze napisz ile srednio wyciągacie w ciągu roku? albo ile sukien sprzedacie? macie jakąs pracownice? tez myśle o takim biznesie tym bardziej ze mama jest dobra krawcową więc sama by szyła. tylko mnie zastanawia ile mozna "przezucic" tego w duzym miescie gdzie jest duza konkurencja? Pozdrawiam.
jestem producentem sukienek i szyje lwasne projekty ale relizuje rowniez zamowinia klientow.
Ceny mam bardzo atrakcyjne i jakosc jest pierwszej klasy, nasze produkty sa na poziomie najlepszych w swiecie, roznica jest tylko w cenie, a jestesmy duzo tansi Piotr Calkapeter@gmail.com
Podbijam temat
a co myślicie nad otwarciem salonu sukien w takim polskim centrum handlowym gdzie kazdy ma swój boks i ja tez miałbym swój boks za wynajem sredniej wielkosci to 1200 zł. co o tym sądzicie a do tego moze kupiłbym z biegiem czasu auto i woził do ślubu? co o tym sadzicie i najlepiej aby sie wypowiedzieli ludzie z branzy jak im idzie. Pozdrawiam
dobrze trafiłam :)
Własnie zamierzam otworzyć salon sukien ślubnych, chętnie dowiem się jak się własnie do tego zabrać bo zapał i chęci są ale generalnie nie wiem od czego zacząć :) Dużo pomysłów mam, ale jak to wszystko poukładać? petercalka wysłałam Ci maila :) pozdrawiam Patrycja
już od dłuższego czasu myślę o otworzeniu w moim 65tysięcznym mieście salonu z sukniami ślubnymi. Nie ma tu tak naprawdę takiego miejsca. Są jakieś podrzędne wypożyczalnie, albo zakłady szyjące, ale nie ma pięknych, kuszących wystaw, ładnie urządzonych wnętrz, z których nie chce się wychodzić i nie ma możliwości obejrzenia wielu wzorów. Jestem osobą młodą, zupełnie nie doświadczoną we własnej działalności. Do tej pory pracowałam jako sprzedawca, teraz jako przedstawiciel handlowy. Chciałabym skontaktować się z kimś, kto wie cokolwiek na ten temat. Czy jest szansa na współpracę na zasadzie franczyzy w tej branży, w ogóle jakie firmy są dobre. Chciałabym też wiedzieć jaki w przybliżeniu byłby koszt "zatowarowania" salonu.
Dziękuję z góry za reakcje i odpowiedzi :-)
Dobra koleżanka ma salon sukni ślubnych w mniejszym miasteczku.
Przetrwała pierwszy rok i prawdopodobnie tuż po sezonie będzie zwijać interes. (To przykra sprawa i ze względu na ochronę danych nie podam na forum linka do jej strony www.) Szczegóły na priv.
No właśnie, też się boję ryzyka, ale ciekawa jestem czy nie było to opłacalne ze względu na brak klientów, czy zły dobór firm, sama nie wiem... Wiem, że śluby się odbywają w masowej ilości (sama próbowałam znaleźć wolny lokal) więc gdzieś te panny młode muszą tą suknię kupić. Wszystkie jeżdżą wo Warszawy?
A może wiesz o orientacyjnym koszcie zaopatrzenia takiego sklepu.
Koszty zaopaterzenia przy współpracy z producentem i odpowiednich rabatach to 60 tys. zł.
Hm...65-tysięczne miasto, to jednak troszkę małe.
Suknia ślubna to ubranie jednorazowe. Stąd, szczególnie w mniejszych miejscowościach, popularność wypożyczalni i krawcowych, które przerabiają nieco sukienki "w spadku" po kimś. Kupienie drogiej sukni ślubnej, żeby trzymać ją później w szafie...no nie każdemu się opłaca. Masz szansę, jeżeli to, co będziesz robić, będzie naprawdę niepowtarzalne i wyjątkowe, i będziesz znana nie tylko w swoim mieście. Stworzyć autorską pracownię sukien, taką, o której szeptać będą na ślubach w całej Polsce...tak, to ma szanse ;) Brzmi może i romantycznie, ale jest całkiem realne. Bo "zwykły" salon rzeczywiście może na siebie nie zarobić...
camerthon dobrze mówi - wypożyczalnia...
stosunek cen jest taki: zakup - 3.000,-zł wypożyczenie - 2.200,- zł / 3 dni Ponadto mam drugą koleżankę, która w tym samym mieście zajmuje się czymś podobnym, a mianowicie szyje suknie sama... na tanich materiałach, ale to dlatego, że taki jest rynek. Nie wiem jak stoi finansowo, ale zajmuje się tym już kilka lat.
Witam,
ja tak troszke obok tematu, ale nurtuje mnie pytanie, dlaczego wszystkie salony sukni otwarte sa akurat w tych samych godzinach co godziny pracy ich klientow :( Pamietam jak kolezanka wybierala suknie i musiala albo zwalniac sie z pracy, albo czekac okropnie dlugo w kolejce w sobote, kiedy to nagle wszystkie panny rzucily sie na suknie. Gdyby tak salon dzialal w przystepnych (zmiennych) godzinach, a najlepiej zeby umawial klientki na konkretne godziny telefonicznie, tak aby nie czekaly w kolejkach, to moglby uchodzic za wyjatkowy. Zainteresowana panna dzwoni, rezerwuje sobie konkretna godzine, przychodzi i mierzy. Wnioski sa z obserwacji rynku warszawskiego sprzed kilku lat, moze sie cos zmienilo w tym temacie ;) -- Pozdrawiam Jerry PS: generalna zasada, ulatwiac klientowi, nie utrudniac ;)
Dziękuję za wszystkie podpowiedzi i reakcje. Niestety niewiele mi to pomogło. Żeby się przekonać jak to jest i czy się opłaca to jednak trzeba podjąć ryzyko i po prostu spróbować. Cholera, tylko w razie czego, jak przełknąć porażkę? Szczególnie ewentualną stratę gotówki?
Pozdrawiam.
Sprawdź również podobne tematy:
- SALON SUKIEN SLUBNYCH
- Jak dobrze wypromować salon sukien Ślubnych - Jaka dotacja na internetowy salon sukien ślubnych? - Salon sukien ślubnych - jaka marża/narzut? - Nowy Salon Sukien Ślubnych - poszukuję dostawców - Salon i komis sukien ślubnych - chętnie pomożemy. - Ekskluzywny salon sukien ślubnych i wieczorowych - pomożemy - Salon sukien ślubnych Pracownia Ślubna - franczyza - Komis sukien ślubnych Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|