|
Samochody rozbitki |
Samochody rozbitki
Posty: 20
• Strona 1 z 2 • 1, 2
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
Znajomy sprowadza rozbitki z zagranicy i je takie sprzedaje... jak myslicie - czy kupowanie od niego takich aut, wstawianie do warsztatu i ich potem dalej odsprzedawanie jest jeszcze opłacalne?
Zawsze będzie.
mam zamiar popstrykać fotki jakiegoś przykładowego auta - pojeździć po warsztatach i popytać o koszty naprawy - kupię taki samochód, zrobię i sprzedam - jeśli zysk będzie do zaakceptowania do nakładu czasu i kosztów inwestycji - będę kupował kolejne..
kwestia jeszcze podatków - czy auto trzeba rejestrować po każdorazowym zakupie, opłacać itd. Potem sprzedaż i znowu papierologia... wieki temu sprzedawałem samochód - pewnie się trochę pozmieniało. Rejestracja auta sprowadzonego jest tylko koszmarna (przechodziłem już to - cło, tłumacz, badania techniczne, karta pojazdu - koszmar)
Jeśli masz zamiar kupować od znajomego (zamiast samemu sprowadzać) to już znajomy doliczy Ci jakąś marżę, bo przecież w ramach Caritasu nie sprowadza ;) I dobrze byłoby mieć zaprzyjaźniony warsztat, bo taki gdzie pojedziesz normalnie na naprawę zedrze sporo kasy.
A z tymi zdjęciami i jeżdżeniem po warsztatach to nie jest za dobry pomysł bo na zdjęciach widać tylko blachy, nie widać czy podłużnice są pogięte, coś jest może uszkodzone w komorze silnika, w zawieszeniu. A jak nawet ktoś Ci wyceni naprawę na podstawie zdjęcia to i tak może potem ściągnąć dwa razy więcej "bo się okazało, że jeszcze to, jeszcze tamto".
Opłacalność importu "bitych" aut spada. Obecnie, za kilkaset euro można przywieźć auto z przeglądem, sprawne technicznie, którym można jeszcze 2-3 lata bezusterkowo, albo w miarę bezusterkowo jeździć. A z "bitymi" autami różnie bywa, i podczas testu przy szybkości 120 km/h czuje się często, że geometria poleciała. Przyzwyczajenia z poprzedniej epoki powodują, że część użytkowników dwuśladów po prostu lubi jeździć "szpachlarkami". Niemniej jednak coraz trudniej jest sprzedać "bite" auto, sprowadzone z zagranicy, a potencjalny nabywca woli kupić od pierwszego właściciela, kupione w salonie w Polsce i mające udokumentowany serwis i "historię". Jedną z podstawowych zasad biznesu jest unikanie "kosztów akwizycji", czyli kosztów pośrednictwa. Najlepiej wychodzą na "bitych autkach" warsztaty lakiernicze, które po "reanimacji" blacharki i drobnych naprawach mechanicznych sprzedają je bezpośrednio nabywcom. Często w celach optymalizacji zysku oszczędzają przy tym na kosztach, a więc takie samochody nie są żadnym luksusem, ani okazją dla nabywcy.
hmm.. też mi się wydaje to ryzykowny interes - zwłaszcza że zakup takiego auta to też wydatek 20-25tysięcy + robocizna i materiały... a zysk niepewny.
najlepiej na tym wychodzą tak jak pisaliście warsztaty lakierniczo-blacharskie i ludzie którzy sprowadzają... no, chyba że kupowałbym rozbitka i sprzedawał na części, może więcej bym na tym wyszedł... tylko złomowanie ramy (chyba że ciąłbym palnikiem i na złom oddawał), miejsce też trzeba mieć na rozbiórkę takiego auta... no i bujać się potem ze sprzedażą...
Niektórzy na rozbitkach (na częściach) zarabiają jakieś pieniądze, ale z reguły funkcjonują już po kilka lub kilkanaście lat i mają rynek zbytu: blacharzy i handlarzy "bitymi" autami.
lepiej spróbuj sprowadzić jakieś całe auta, niż wprowadzać niebezpieczne graty na nasze drogi. a poza tym co byś mówił swojemu klientowi? że był rozbity? czy byś kłamał i mówił że sprowadzony w całości?
wedlug mnie najlepiej na czesci i pchac wsio na allegro chyba najtaniej cie do wyniesie i biegania zawsze mniej
ta...przy sprzedaży części używanych na allegro to faktycznie mało biegania...hehe
biegania to na pewno jest i przy allegro - to latanie na pocztę (chyba że kurierem) jest koszmarne - wystawanie w kolejkach :( a jak masz coś większego i nierównego to jeszcze pakowanie..
Witam od kolegi to raczej nie warto!!Lepiej jakbyś sam pojechał sobie po autka.Nie zgadzam się z jezdnym z kolegów aby ściągać auta w całości ponieważ są one droższe niż w Polsce chyba,że stare astry,golfy itp.Ja sprowadzam auta z Francji lekko uszkodzone i miarę na nich zarabiam.Poszukaj bo dobre znajomości są najważniejsze.
hej
co do aut rozbitych to mam doswiadczenie... kolega sprowadza takie w przedziale 50-250 euro i rozbiera je na czesci. Nie sprawia wrazenia, bo ten jego zlom to takie brzydkie miejsce, szare i ponure, ale klepie takie pieniadze ze szok. sprzeda jakas wazniejsza czesc i ma koszty pokryte, reszta to zarobiek. auto czesci to jest naprawde dobry interes. widze co sie u niego dzieje. polecam drugi kolega przywozi rozbitki i sam je klepie. potrafi wszystko, pomaluje, poduszki napelni itd itp. Jemu sie to oplaca bardzo, ma tanie auta i dobrze zrobione, mega duzo kliento... jak chcesz kupowac rozbitki to musisz miec bardzo zaufanego i znajacego sie na rzeczy mechanika, a takich deficyt. Lepiej jak sam pojedziesz i kupisz do poprawek a nie rozbite mega. Jak chcesz działac jak piszesz, to bedziesz robil robote importerom i mechanikom, nie sobie. Bo potem takie auto jeszcze trzeba sprzedac... wiem cos o tym. powodzenia
witam
z drugiej strony Czesi, Ruscy, Ukraincy, Slowacy itd strasznie popsuli rynek na zachodzie. Przyjezdzaja i nie targuja sie tylko biora wszystko i za kazda cene. Dlatego teraz jak pojedziesz po jakiekolwiek auto to o cenie nie masz co gadac, powiedza Ci ze jak nie pasuje to narazie, zaraz przyjada i kupia inni.... popsulo sie chyba ze ma sie stale punkty i juz zaprzyjaznionych handlarzy... pozdrawiam
Ja bym radzil sie przejechac samemu do niemiec kupic kupic jakies fajne autko w dieslu bo zawsze jest latwiej sprzedac diesla niz benzyne i znow nie takie strare auto bo starego trupa nie oplaca sie remontowac pozdrawiam i zycze zeby Ci sie udalo a mysle ze uda Ci sie zarobic dobra pensje
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Samochody rozbitki": - samochody z USA - samochody - Samochody - Samochody z GB - SAMOCHODY Z USA
Posty: 20
• Strona 1 z 2 • 1, 2
|
|