|
SKLEP MIĘSNY - strona 3 |
SKLEP MIĘSNY
Posty: 67 • Strona 3 z 5 • 1, 2, 3, 4, 5
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
Witam wszystkich,temat byl juz poruszany na tym forum lecz pozostal bez specjalnego odzewu wiec postanowiłem go powielić.Sytułacja wyglada w ten sposób,mieszkam w mieście (30 tyś.mieszkańców)gdzie znajduje sie pieć sklepów miesnych i oczywiście dodatkowo dyskonty.Mam wiec pytanie czy próba otworzenia kolejnego może się powieść????Mam tu na myśli podjęcie wspołpracy z jakimś znanym producentem wedlin,chce stawiać na jakość i świerzość produktów ......Co sądzicie o tym pomyśle................
To zależy w jakim miejscu będziesz miał sklep a co do za opatrywania sklepu to są hurtownie siedziałem w tym 7 lat
nie raz się kupowały kiełbasę po 7 złotych w hurcie a na sklepie szła po 15 zł dużo mówić na ten temat można ale jak się na wędlinach nie znasz to lepiej se odpuść ja wstawałem o 3 rano i jechałem po towar dla sklepu do hurtowni i sam wybierałem bo jak zamówiłeś przez telefon to zamiast boczku przywieźli ci słoninę a znam co mają w małej miejscowości sklep mięsny i obrót jest 100 tyś miesięcznie z czego marża średnia to 30 % wiec ile ma minus jedna pracownica a od producentów mało co bezpośrednio kupisz tylko hurtownie zostają no i musisz się liczyć że wędliny i drób lub mięso to artykuły szybko się psujące jak nie sprzedasz to leżysz z kiełbasą dla psa możesz jeszcze z tuningować ją są na to sposoby ale jak w tym nie siedziałeś wiec się zastanów mogę ci trochę rad dać na priv jak tak bardzo chcesz sklep mięsny.. Pozdro Kaszdevil
Po pierwsze dziekuje za zainteresowanie tematem,mialem na mysli otwarcie sklepu na zasadzie franczyzny wiec o zaopatrzenie nie musialbym sie martwic,a wstawanie o 3 w nocy to nie jest cos co mogloby mnie odstraszyc.Wychodze z zalozenia ze aby cos osiagnac w jakiejkolwiek dziedzinie trzeba sie temu poswiecic na 150%,najbardziej martwi mnie jednak sprawa z sanepidem jak to obecnie wyglada czy jest to do zalatwienia????????????/
Podbijam temat ,czyz nie ma tu zadnego wlasciciela sklepu miesnego lub kogos kto zna temat???????bardzo prosze o dyskusje
nie rozumiem braku zainteresowania tematem czyzby to byl slaby biznes?????????????????
Witam, moim zdanie oplaca sie ale to zalezy jak chcesz do tego podejsc na pewno nie obcinaj zgnitej kielabasy i nie smaroj jej olejkami zeby sprzedac bo predzej czy pozniej wyjdiez to na jaw i stracisz klientow a co do zaopatrzenia radze ci poszukac po jakich sredniej wielkosci firmach,niektore daja nawet mozliwosc dowozy towary do sklepu a co do sanepidu to z tym gorzej np musisz miec poweidzmy 3 umywalki jedna do mycia np nozy druga do rak a 3 przy toalecie itd.
Witam,
wszystkim tym, którzy rozważają otwarcie sklepu mięsnego jak najbardziej doradzam podjęcie tego dochodowego przedsięwzięcia. Popyt na produkty zarówno mięsne świeże kulinarne jak i mięsne przetworzone jest wysoki. Jednak przed podjęciem decyzji otwarcia warto zrobić dobry research. Oczywiście lokalizacja (potencjalna konkurencja, ale także usytuowanie - małe osiedle domków jednorodzinnych, blokowisko z otwartą przestrzenią czy centrum miasta) Należy pamiętać że wyposażenie sklepu - komory chłodnicze, lady chłodnicze, klimatyzacja generują na zewnątrz wysoki poziom hałasu, który może być uciążliwy dla pobliskich mieszkańców. Rozwiązaniem tu może być ekran przeciwdźwiękowy (kolejna inwestycja). Podobnie z przyjmowaniem dostaw, transport zewnętrzny w porach porannych może być negatywnie odbierany przez mieszkańców szczególnie na osiedlach. Jeżeli planujemy budowę budynku od podstaw powinniśmy pamiętać o tym, że powinien on być zgodny z zasadami Dobrej Praktyki Produkcyjnej. Ściany zewnętrzne powinny być oddzielone od pasów zieleni co najmniej o 1m, pozwala to na ograniczenie przemieszczania się szkodników w obrębie sklepu, a także stwarza dobre warunki do rozmieszczenia stacji trutek. Pomieszczenia wewnętrzne, posadzki, ściany powinny być wykonane z tworzyw łatwych do mycia. Idealnie, gdy kąty między ścianami oraz ścianami i posadzkami są zaokrąglone (dobre rozwiązanie to zastosowanie wyobleń ze stali nierdzewnej), pozwala to na ograniczenie gromadzenia się wszelkiego brudu, a tym samym rozwoju mikroorganizmów. Wyposażenie sklepu powinno być wykonane ze stali nierdzewnej. Należy także rozplanować pomieszczenia tak, aby nie dochodziło do krzyżowania się dróg przemieszczania się surowców oraz produktów gotowych, a także produktów ubocznych i odpadów. Wymienione powyżej wytyczne to jedynie część. Ich spełnienie pozwala w znacznym stopniu zredukować możliwość wystąpienia zagrożeń i zwiększa bezpieczeństwo żywności. Musimy pamiętać, że w każdym zakładzie obrotu żywnością obowiązuje prawo żywnościowe. Wdrożenie systemów zapewnienia jakością tj. GMP/GHP - dobra praktyka produkcyjna/dobra praktyka higieniczna; HACCP - analiza zagrożeń i krytycznych punktów kontroli (system obligatoryjny w Polsce od 01.01.2004 w każdym zakładzie obrotu żywnością) oraz ISO 22000 - normy dot. bezpieczeństwa żywności są podstawą utrzymania i produkowania jakości na każdym etapie jej powstawania. Wracając do tematu autora osobiście uważam, że pomysł bardzo trafiony. Współpraca z ubojnią na pewno posiada wiele korzyści, dwie najważniejsze to przede wszystkim świeżość surowca i kształtowanie ceny (pominięcie ogniwa hurtowni(większa marża) i dostosowanie ceny akceptowalnej dla klienta (zwiększenie konkurencyjności)). Branża mięsna na przestrzeni ostatnich 20 lat diametralnie się zmieniła. Dziś rynek należy do klienta, a nie do producenta. Dlatego też warto postawić na personel. To Twoja wizytówka. Warto rozwijać i szkolić pracowników, bo to od nich zależy czy klient wróci ponownie do sklepu czy nie. Dobry pracownik to już nie tylko dobry handlowiec, ale przede wszystkim dobry doradca. W ramach zakończenia i zachęcenia do podejmowania ryzyka i nowych przedsięwzięć chciałbym przedstawić pierwszą zasadę DROGI TOYOTY, która mówi o tym, że należy podejmować decyzję na dalekosiężnej koncepcji - nawet kosztem krótkoterminowych wyników finansowych. Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów zawodowych, Wojciech
witam,
jakie marze sa na wedlinach czy miesie??mam producenta ktory chce mi dac 10% znizki, po przeczytaniu forum wydaje mi sie jakos mala:-) moze jakies sugestie? potrzebuje wedliny i mieso co tydzien na okolo 5-8 tys zl na poczatek. pozdrawiam
witam
wracam do poczatkowego tematu, interesuje nie temat zaopatrywania sklepów i hurtowni w wieprzowinę bezposrednio od od hodowcy(czyli mnie), sami wiecie jakie sa ceny skupu tucznika a jakie w sklepach miesnych, moj pomysł polega na tym aby zopatrywać sklepy i hurtownie miesne w mieso wieprzowe, dzieki braku posredników bede mógł wprowadzic nize ceny niz jakie maja zakłady miesne gdzie zopatruja sie hurtownicy czy hurtownie w których zaopatruja sie sklepy, z ubitego tycznika zostaje duzo słoniny ktora mozna by było przetapaic na smalec z skwarkami(ludzie cos takiego uwielbiaja) wiem bo widziałem jak sie zajadaj takim czyms na weselach przy wiejskim stoisku, jak sadze do tego interesu potrzeby mi bedzie samochód chłodnia oraz chałodnia stacjonarna do przechowywania miesa. Jak myslicie czy to dobry pomysł? jakie warunki musze spełniac? co bedzie mi jeszcze potrzebe oprócz tego co wymieniłem? za odpowiedzi bardzo dziekuje
Witam,
generalnie przeczytałem każdy wpis. Ale mało jest mowy o uzyskanej marży na produktach w sklepie mięsnym. Chciałbym otworzyć taki sklep, na nowo powstającym osiedlu bloków. Docelowo ma tam powstać około 400 mieszkań, może i więcej. Jest to osiedle koło wielu domków 1-rodzinnych. zatem docelowych klientów może być około 3-4 tyś. Całe miasto liczy około 20 tyś. Już są takie sklepy, ale w tej lokalizacji nie ma żadnego. Na tym osiedlu będą w sprzedaży lokale użytkowe i taki maksymalnie do 40 m chciałbym kupić. Chciałby stworzyć taki sklep z charakterem, z drewnianym elementami, żeby ludzi przyciągnąć poza dobrymi wyrobami, to i wyglądem sklepu. Czy według Was, ludzi doświadczonych w branży, jest szansa co nieco zarobić. Chciałbym zarabiać około 3000-3500 netto. Koszty liczę na poziomie: - 4000 zł brutto na pensje, - dzierżawy bym nie miał, ale byłby czynsz około 500 zł, - myślę że prąd na poziomie 1000 zł, - jakieś nieplanowane (tel. i inne) 1000 zł. - czyli całość około 6500 zł Poza tym, chciałbym zostać u mojego pracodawcy, a sam bym zatrudnił 2 pracowników (czy 2 pracowników wystarczy). Żona by pracowała również, tam gdzie obecnie pracuje, ale ma taką pracę, że mogłaby codziennie doglądać sklepu 5 razy. Co do marż, czy 30-40% jest realne? Na jaki obrót brutto dziennie mogę liczyć - 2500 zł? 2500 -22% = 1950 netto 1950 x 30% (marży) = 585 zł/dzień 585 zł x 24 (dni - z 4 sobotami) = 14040 netto /m-c 14040 - 6500 opłat (ale brałem brutto) = 7540 netto 7540 -19% (dochodowego) =6107 - wychodzi więcej niż bym chciał, ale to są cyferki, czy to realne, chociaż te 3500 netto? Mam już dostawcę - bezpośrednio brałbym z masarni. Są to świetne wyroby, takich nie ma w zwykłych sklepach, nie ma chemii w tych produktach, jest wiele wędzonych wyrobów, powstających w tradycyjny sposób. Nie mam doświadczenia w tej branży, ale w handlu uważam, że nie jestem najgorszy. Prosiłbym o odpowiedź kogoś, kto realnie na tym się zna. Z góry dzięki Piotr M.
Witam,
generalnie przeczytałem każdy wpis. Ale mało jest mowy o uzyskanej marży na produktach w sklepie mięsnym. Chciałbym otworzyć taki sklep, na nowo powstającym osiedlu bloków. Docelowo ma tam powstać około 400 mieszkań, może i więcej. Jest to osiedle koło wielu domków 1-rodzinnych. zatem docelowych klientów może być około 3-4 tyś. Całe miasto liczy około 20 tyś. Już są takie sklepy, ale w tej lokalizacji nie ma żadnego. Na tym osiedlu będą w sprzedaży lokale użytkowe i taki maksymalnie do 40 m chciałbym kupić. Chciałby stworzyć taki sklep z charakterem, z drewnianym elementami, żeby ludzi przyciągnąć poza dobrymi wyrobami, to i wyglądem sklepu. Czy według Was, ludzi doświadczonych w branży, jest szansa co nieco zarobić. Chciałbym zarabiać około 3000-3500 netto. Koszty liczę na poziomie: - 4000 zł brutto na pensje, - dzierżawy bym nie miał, ale byłby czynsz około 500 zł, - myślę że prąd na poziomie 1000 zł, - jakieś nieplanowane (tel. i inne) 1000 zł. - czyli całość około 6500 zł Poza tym, chciałbym zostać u mojego pracodawcy, a sam bym zatrudnił 2 pracowników (czy 2 pracowników wystarczy). Żona by pracowała również, tam gdzie obecnie pracuje, ale ma taką pracę, że mogłaby codziennie doglądać sklepu 5 razy. Co do marż, czy 30-40% jest realne? Na jaki obrót brutto dziennie mogę liczyć - 2500 zł? 2500 -22% = 1950 netto 1950 x 30% (marży) = 585 zł/dzień 585 zł x 24 (dni - z 4 sobotami) = 14040 netto /m-c 14040 - 6500 opłat (ale brałem brutto) = 7540 netto 7540 -19% (dochodowego) =6107 - wychodzi więcej niż bym chciał, ale to są cyferki, czy to realne, chociaż te 3500 netto? Mam już dostawcę - bezpośrednio brałbym z masarni. Są to świetne wyroby, takich nie ma w zwykłych sklepach, nie ma chemii w tych produktach, jest wiele wędzonych wyrobów, powstających w tradycyjny sposób. Nie mam doświadczenia w tej branży, ale w handlu uważam, że nie jestem najgorszy. Prosiłbym o odpowiedź kogoś, kto realnie na tym się zna. Z góry dzięki Piotr M.
Mój kolega posiada hurtownię mięsa i 2 sklepy i ma z tego spore kokosy.
Podsumowując - da się zarobić, czy nie? :-)
Zakładam sklep mięsny na osiedlu - warunki właściwie takie same jak u kolegi Piotra M. Jestem na etapie przystosowywania lokalu. Czy, Waszym zdaniem, dochody osiedlowego sklepu na poziomie 3000-3500 netto są faktycznie możliwe? Pozdrawiam, O.
Witam Wszystkich!
Czytając ten wątek dowiedziałem wiele nowych rzeczy o swojej branży:) Mam 6 sklepów i zakład mięsny i wiem że: Koszt nowego sklepu to około 30tys a nie jek tu pisano 150tys Marże są takie same jak przy spożywce czyli ok 20% ,no ale jest jeszcze ubytek ok3% dziennie i przeterminowania towaru Jeśli chodzi czy jest realne uzyskać dochód 3,4,5,6tys to tak ALE to wszystko zależy od obrotu Masz tak realnie obrót 50tys przy marży 20%(choć ciężko osiągnąć taką bo konkurencja nie śpi i też zbija cenę) - 2tys czynsz - 2,6tys 2sklepowe - 1.5 tys prąd woda itp. No to teorotycznie zostanie ci 3,9tys !!!!!!ALE TO JEST TYLKO TEORIA!!!!!Zycie jest inne może być lepiej ale też gorzej bo i targuje na sklepach po 100tys ale i po 25tys to wszystko zależy od punktu. Myśle ze parę mitów rozwiałem Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów w nowym biznesie. :)
Moi Kochani!!!
Czytając wszystkie posty(z wyjątkiem jednego) mam wrażenie, że użytkownicy forum zapominają o tym, że ten super w mniemaniu wszystkich pomysł wiąże się z nakładami.... zarówno finansowymi jak i własnej pracy. Nie mogę pojąć kwestii pracownika w rozkręcaniu takiego biznesu. przecież wiąże się to nie tylko z nakładami finansowymi, na które przedsiębiorca startujący w tej branży nie może sobie tak na prawdę pozwolić. Mam tu na myśli przyjęcie towaru i ewentualne go rozwożenie jak piszą co niektórzy, wszystko jest fajnie jednak musimy się liczyć z tym, że mierzmy siły na zamiary.... Druga sprawa i chyba najważniejsza..... doświadczenie w tego typu przedsięwzieciu jest chyba warunkiem koniecznym...... Osoba nie mająca kszty pojęcia na tym rynku odpada!!!!(płacimy nie małe "frycowe" za błędy z tym związane) Tyczy się to zarówno szumnie wymawianych pracowników jak i samego "biznesmena", który w większości pyta się tylko o zyski. Trzecia sprawa....... hurtownie w tej branży są nieodzownym dodatkiem, nie wyobrażam sobie sklepu (z wyjątkiem ekologicznych towarów pochodzących od jednego producenta), który zaopatrywałby się tylko u "pana Miecia", który ma ubojnie bądź masarnie. Rynek ten w tych czasach potrzebuję odmiany i zróżnicowania. Czwarta sprawa żeby nie być krytycznym wobec wszystkiego, plus jest taki, że marża na tego typu produkty jest wysoka i w zależności od miejsca i nakładu kosztów może to się jednak opłacać sanepid przecież też jest dla ludzi :). Piąta sprawa koszty...... dziwi mnie zróżnicowanie teorii ich nakładów. powiem tylko tyle, że nie są to małe koszta( chyba, że dysponujemy krajalnica od cioci w podarku weselnym :)))))))))). Faktycznie żeby zrobić coś takiego porządnie musimy dysponować sporym kapitałem (150000 min, mając własny lokal) oraz profesjonalnym biznesplanem starając się oczywiście o jakieś dotacje. Szósta rzecz też jedna z najważniejszych!!! Weźmy pod uwagę rynek zbytu (Ale to i tak bezkrytycznie myśląc, będziecie uważać, że się opłaca) Na koniec dodam tylko, ze jestem prawnikiem, który ma trochę (nie dużo) doświadczenia w podobnych opiniach. Chcecie porady....... Nie robie tego za darmo :)
Posty: 67 • Strona 3 z 5 • 1, 2, 3, 4, 5
Sprawdź również podobne tematy:Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|