Witam, mam pytanie do forumowiczów jak to teraz wygląda z otworzeniem sklepu spożywczego na wsi...
Mieszkam w miejscowości <1000 mieszkańców, jest tylko jeden sklep, do miasta jakieś 5km. Lokal jest przy drodze wojewódzkiej, tylko babka za wynajęcie chce 1500zł, mam znajomych w hurtowniach w których bym się zaopatrywał. Interesuje mnie jak to wygląda z bliska, chciałbym tez postawić parasole, ławeczki żeby ludzie mogli się napić, jak to jest z koncesjami, może otworzył bym sklep i bar bo w tym budynku kiedyś tak było, są osobne wejścia.
Prosił bym Was o jakieś porady, i opinie czy w ogóle jest sens z małym sklepikiem, bo teraz teska kerfury kalflandy stonki...
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam



