Witam!
Od pewnego czsu chodzi mi po glowie pewien pomysl na pierszy wlasny biznes. Moze ktos bardziej obeznany w realiach rynku zechcial by zapoznac sie z trescia mojego postu i napisac mi jak moj pomysl moglby sie sprawdzic w praktyce.
Wiec tak co myslicie o sklepie wedkarskim w 400 000 miescie? A teraz troszke dokladniej: sklepem zajmowal by sie moj Ojciec rencista zakochany w wedkarstwie po uszy wiec wie na ten temat bardzo duzo. Ja w tej chwili przebywam w UK i najprawdopodobniej zostane tu na jeszcze jakis czas wiec wiekszosc spraw byla by na glowie Ojczulka ale to bardzo obrotny i madry czlowiek wiec z tym nie powinno byc problemu. Poczatkowy kapital jaki chcial bym na to przeznaczyc to 50 000 zl. jak myslicie czy to moglo by wypalic tzn. czy po oplaceniu czynszow podatkow itp. zostaly by jakies przyzwoite pieniazki mam na mysli 3 do 4 tys zl. Oczywiscie w naszym miescie jest juz duzo tego typu sklepow ale mysle ze przy rosnacej popularnosci tego sportu moglbym znalezc swoje miejsce w tym interesie.
Za wszelkie uwagi i rady bede bardzo wdzieczny. Prosze rowniez nie oszczedzac mi slow konstruktywnej krytyki.
Z gory wielkie dzieki za poswiecenie paru minut temu zagadnieniu


