jestem w trakcie otwierania w jednym z z krajow UE sklepu z wedlinami i gramarzerka i o ile strone prawna , pozwolenia , dostawcow , wyroby garmarzeryjne (bedziemy robic je sami) mamy juz zalatwione to mamy pewien problem z wedlinami mianowicie nie wiemy ile tego zamowic na poczatek a kazdy z dostawcow mowi cos innego dodam ze w miescie w ktorym mieszkam jest okolo 20 tys polakow a takze sporo innych slowian bedzie to jedyny taki sklep w promieniu 60 kilometrow co prawda w okolicy jest kilka sklepow oferujacych polskie produkty ale sa to przewaznie zeczy "wyprodukowane dla biedronka"
czy jest moze ktos kto ma doswiadczenie w tej branzy i pomoze mi to skalkulowac
pozdrowienia Pawel



