Witam,
Wraz z koleżanką zamierzamy otworzyć sklep z bielizną, dołączyć kosmetyki, produkty sezonowe typu szaliki i czapki zimą a latem kostiumy. Znalazłyśmy fajne miejsce - punkt na osiedlu w Łodzi w którym nie ma takiego sklepu. Koleżanka obecnie pracuje w hurtowni bielizny, więc byłoby nam latwiej bo zna się na towarze, co schodzi, jakich producentów itp. Będziemy starały sie o dotacje z UE, mamy około 10 - 12 tys. zł gotówki, wiemy że towar na początek dostałybyśmy z terminem platności 30 dni; musimy jednak wyłożyć 6 tys. zl wykupnego za lokal + wyremontowanie go (wcześniej tam był maly pub). Proszę osoby doświadczone w prowadzeniu własnej firmy o rady, jak ruszyc, czy to co mamy plus ewentualnie jakis kredyt wystarczyłby na rozpoczęcie, czy nie ma co się rzucać z "motyką na słońce"?
Dziękuję i pozdrawiam



